Odzysk ogniw 18650 z baterii laptopa – cz.2

li_ion_salvage_cellsCo jakiś czas przeglądam sobie aukcje „niesprawdzonych” baterii, i licytuję w nich za jakieś śmieszne pieniądze. Śmieszne, bo nie warto wydawać zbyt dużo na coś co może okazać się nic nie warte. Tym razem ustrzeliłem 10 baterii za 21zł, więc wychodzi po 2zł/baterię lub około 30gr/ogniwo. Prawda że kwoty śmieszne? A i jest też spore prawdopodobieństwo że w takiej ilości baterii znajdzie się coś fajnego.

Zabezpieczenia

Na początek znowu garść przydatnych informacji, a jako że bezpieczeństwo jest najważniejsze, to zaczniemy od zabezpieczeń. W cylindrycznych (ale nie tylko) ogniwach Li-Ion wyróżniamy trzy zabezpieczenia. Jeśli wszystkie trzy zawiodą, co się zdarza bardzo rzadko ale jednak, wtedy będziemy świadkami gwałtownego rozkładu ogniwa na czynniki pierwsze.

PTC – Positive Temperature Coefficient – czyli pozystor, termistor o dodatnim współczynniku temperaturowym. Zwiększa on swoją rezystancję wraz ze wzrostem temperatury, ograniczając przepływ prądu gdy ten w nadmiarze powoduje nagrzewanie się ogniwa. Jest to zabezpieczenie resetowalne, rezystancja wraca do normy po spadku temperatury. W przypadku zwarcia lub pobierania zbyt dużego prądu, wytwarzana przez ogniwo temperatura spowoduje zadziałanie takiego zabezpieczenia, co poskutkuje obniżeniem prądu i zapobiegnięciem dalszemu wzrostowi temperatury.

CID – Circuit Interrupt Device – mechaniczny bezpiecznik ciśnieniowo-prądowy. Zadziała gdy ciśnienie wewnątrz ogniwa wzrośnie do niebezpiecznego poziomu, rozłączając na stałe obwód ogniwa – jest to zabezpieczenie jednorazowe, i po jego zadziałaniu ogniwo nadaje się tylko do utylizacji. Wysokie ciśnienie wewnątrz celi spowodowane jest zazwyczaj przez jego wysoką temperaturę (zwarcie, nie wystarczające zadziałanie PTC, ciężkie warunki pracy). Bardzo często CID jest również zabezpieczeniem nadprądowym, miejsce styku tego bezpiecznika zostaje przepalone gdy popłynie zbyt duży prąd. Czasami można znaleźć osobne zabezpieczenie nadprądowe, np w postaci malutkiej płytki drukowanej na której przepala się ścieżka (ogniwa Samsung).

PCM – Protection Circuit Module – płytka drukowana z zabezpieczeniem elektronicznym, którego nie znajdziemy w ogniwach przemysłowych takich jak te wygrzebane z baterii. Elektronika mierzy prąd oraz napięcie celi, i nie dopuszcza do przeładowania, nadmiernego rozładowania, lub nadmiernego obciążenia ogniwa. Najczęściej jest to okrągła płytka drukowana umieszczona przy ujemnym biegunie zasłonięta koszulką, a elementem wykonawczym jest tranzystor o bardzo niskiej rezystancji złącza. W zależności od jakości ogniwa, zabezpieczenie takie może działać słabo, lub nie działać wcale, lub w przypadku podróbek będzie to tylko imitacja zabezpieczenia. Zabezpieczenie elektroniczne potrafi nawalić, i te można śmiało z ogniwa usunąć, przy czym należy zapewnić dalszą izolację elektryczną obudowy. Nie jest ono wymagane jeśli wiemy co robimy – czyli jeśli nasz odbiornik (np. latarka) posiada zabezpieczenie przed nadmiernym rozładowaniem, a ładowarka potrafi ładować ogniwa bez przeładowywania. Zabezpieczenie takie jednak może nam uratować tyłek jeśli niechcący zewrzemy bieguny ogniwa.

Demontaż baterii
li_ion_salvage_openNiektóre z baterii są tylko lekko sklejone, i wystarczy je wykręcić kilka razy w rękach aby łączenia puściły. Inne będą zgrzane, i bez odrobiny wysiłku się nie obejdzie. Te bardzo toporne traktuję brzeszczotem, nacinając rogi – ale nie zbyt głęboko aby nie uszkodzić ogniw w środku. Można też wzdłuż sklejonego łączenia kilkukrotnie przejechać ostrym nożykiem, wprowadzając go pomiędzy klejone powierzchnie. Duży płaski niezbyt ostry śrubokręt również pomoże w rozłupaniu obydwu części obudowy – wystarczy go wsunąć w nadpiłowane brzeszczotem miejsce i przekręcić. Przyklejone ogniwa w obudowie należy usuwać w miarę delikatnie aby nie porozrywać ich koszulek lub nie zrobić żadnego zwarcia.

li_ion_salvage_tabsOgniwa zgrzane parami dobrze jest rozdzielać przy pomocy szczypiec/obcinaczek. Jeśli ogniwa są zgrzane jedno przy drugim i nie można wprowadzić obcinaczek, ostrym nożykiem z obydwu stron blaszki wykonujemy nacięcia tak aby doprowadzić do jej przecięcia – robimy to od strony bieguna ujemnego, ponieważ przy dodatnim istnieje duże ryzyko uszkodzenia koszulki i doprowadzenia do zwarcia. Pozostałości blaszek z ogniw nie usuwam, obcinam je tak aby nie wystawały po za obrys ogniwa, i bez problemu mieszczą się w koszyku do ładowania – można je przeczyścić papierem ściernym dla lepszego kontaktu, po za tym często zostają na nich pozostałości po jakimś kleju. Pozostawione blaszki umożliwią łatwe lutowanie i łączenie ogniw w pakiety. Jeśli trafią się ogniwa o dobrej kondycji i chcemy używać ich w latarce, to blaszki ukręcamy a odstające punkty po zgrzewie koniecznie spiłowujemy pilniczkiem.

Sortowanie ogniw z odzysku

volt-symbolW pierwszej części artykułu pisałem jak wytypować sprawne ogniwa mierząc ich napięcia jałowe, zaraz po wyjęciu z baterii. Ale to nie wszystko, na drugim etapie odrzucić należy także ogniwa o wysokiej rezystancji wewnętrznej oraz te, które mają wysoki prąd samorozładowania. Po odrzuceniu martwych ogniw, całą resztę ładujemy w sposób dowolny, metodą CC/CV, prądem i napięciem zgodnymi z zaleceniami producenta, dla tego tekstu zakładam standardowe napięcie naładowania 4,2V. Następnie pozwalamy ogniwom odpocząć dzień lub dwa (zakładając że mamy na to czas), i ponownie mierzymy napięcie każdego z nich. Jeśli spadło do 4V lub mniej, to ogniwo zdecydowanie nie nadaje się do dalszej eksploatacji. Za granicę przydatności możemy ustalić sobie np. napięcie powyżej 4,10V i wg tych kryteriów odrzucić resztę ogniw. Przy poniższym teście będę podawał napięcia po leżakowaniu.

ohm-symbolDrugi krok to pomiar rezystancji wewnętrznej – jeśli jest zbyt wysoka, to takie ogniwa również odrzucamy, ale nie oznacza to że nie nadają się do użytku, możemy je zastosować w jakiejś mało prądożernej aplikacji. Jednak na potrzeby odseparowania ogniw sprawnych od słabych możemy sobie śmiało ustalić granicę na np. 150mΩ, i ogniwa z rezystancją poniżej 150mΩ uznać za warte dalszego testowania. Jak mierzyć? Jeśli nie mamy ładowarki z funkcją pomiaru takich rzeczy, to trzeba kombinować. Niestety – rezystancji nie zmierzymy zwykłym omomierzem, ale z pomocą przychodzi chociażby wikipedia – opór wewnętrzny ogniwa. Polecam użyć rezystora od 1Ω do 10Ω. Czym obciążenie będzie wyższe, tym lepiej dowiemy się ile tak na prawdę te ogniwa chcą od życia. Najpierw mierzyłem napięcie pod obciążeniem odczekując kilka sekund aż opadnie i się ustabilizuje, a następnie po kilku sekundach bez obciążenia. Samo obliczanie nie jest specjalnie czasochłonne, po kilkunastu ogniwach palce same będą ciskać w kalkulator. Używając metody z linku powyżej uzyskiwałem wyniki w miarę pokrywające się z tym co mierzyła moja ładowarka.


Bieguny ogniwa są punktem przykładania rezystora jak i elektrod miernika, wtedy pomiar będzie dużo bardziej dokładny. Nie wolno łączyć elektrod miernika i nóg rezystora np przewodem z krokodylkami, i drugim końcem tego przewodu dotykać do biegunów ogniwa – dodatkowa rezystancja tego przewodu wniesie spory błąd pomiarowy. To samo tyczy się pomiaru przy pomocy ładowarki z wbudowaną funkcją takiego pomiaru. Jeśli ładowarka obsługuje pomiar z wykorzystaniem złącza balansera, to będzie to pomiar jak najbardziej dokładny. Mierzenie poprzez same przewody przyłączeniowe wprowadzi spory błąd z racji dodatkowej rezystancji tychże, i wynik będzie zawyżony o około 50% – w moim przypadku. Podczas poprzedniego testu ogniw zrobiłem właśnie taki błąd, więc tamte pomiary rezystancji wewnętrznej należałoby obniżyć o około 40-60%. Pomiary z obecnego testu przeprowadzałem w sposób prawidłowy, i rezystancja była dużo bardziej zadowalająca. Jednak aby była dokładna, ładowarkę należy dokładnie wykalibrować – bowiem najmniejsza odchyłka pomiaru napięcia spowoduje brak powtarzalności wyników, rozrzut pomiaru dla poszczególnych wejść balansera w moim przypadku to około 5mΩ.

Cylindryczne 18650

Kolejna dawka teorii za nami, więc czas na przetestowanie „kilku” ogniw. Na początek ogniwa cylindryczne, a w dalszej części pojawią się także ogniwa pryzmatyczne. Parametry ładowania i rozładowania takie same jak poprzednio, t.j. ładowanie prądem 1A do 4,2V do spadku prądu 100mA, rozładowanie do 3V prądem 1A. Przyjemność z testowania dostarcza ładowarka iCharger 106B+, a charakterystyki w formie graficznej przedstawia LogView.

cylindrical_cell


li_ion_salvage_DELL_DF192Na pierwszy ogień poszły 3szt baterii DELL DF192/DF162, 11,1V, 56WH . W każdej z nich znajdowało się 9szt ogniw LGDB118650 połączonych w pakiety 3s2p. Są to ogniwa produkcji LG Chem, o oznaczeniu właściwym ICR18650B1. Z 18 sztuk, niestety aż 7 było całkowicie uszkodzonych – nieskończona rezystancja wewnętrzna i napięcie takie, jakie płynęło przez moje palce w trakcie trzymania elektrod miernika. Co ciekawe, PDF mówi że są to ogniwa ładowane do 4,35V, więc 6 sztuk naładowałem do 4,20V (przy takim napięciu będą pracowały w pakiecie), a pozostałe 5 sztuk naładowałem do 4,30V aby sprawdzić ich faktyczną pojemność. Niestety moja ładowarka nie pozwala na ładowanie 4,35V, najwyższa opcja to 4,30V dla ogniw Li-Po.

Należy dodać, że przy rozładowywaniu szeregowym kilku ogniw jednocześnie, należy w miarę możliwości łączyć ogniwa pochodzące z tych samych baterii – będą miały za sobą tyle samo cykli pracy więc rozładują się w podobnym czasie. W przeciwnym wypadku, tzn przy mieszaniu ogniw tego samego typu ale z różnych baterii, niektóre z nich rozładują się wcześniej co przerwie proces pomiaru i utnie charakterystykę dla ogniw pozostałych, i będzie trzeba je dodatkowo rozładowywać. Zapomniałem oznaczyć które ogniwa pochodziły z tych samych baterii, i krzywe na charakterystykach porozłaziły się we wszystkie strony. Poniżej można wyróżnić trzy różne kształty krzywych, dla trzech różnych baterii.

Ładowane do 4,20V:
Napięcie początkowe: 3,60V – 3,70V
Napięcie po dobie od ładowania: 4,14V – 4,16V
Pojemność deklarowana: 2500-2600mAh
Pojemność zmierzona: 1500-1600mAh (~60%)
Rezystancja wewnętrzna: 110-125mΩ

dis ICR18650B1a

Ładowane do 4,30V:
Napięcie początkowe: 3,60V – 3,70V
Napięcie po dobie od ładowania: 4,24V – 4,26V
Pojemność deklarowana: 2500-2600mAh
Pojemność zmierzona: 1650-1700mAh (64%)
Rezystancja wewnętrzna: 110-125mΩ

dis ICR18650B1b

Wyniki bardzo słabe, a do tego niepokojące objawy uszkodzeń pozostałych ogniw – zapewne zadziałanie CID – być może przegrzewały się ładowane do 4,35V? Ogniwa mocno wyeksploatowane.


li_ion_salvage_DELL_Y4367Kolejna bateria to DELL Y4367, 11,1V, 80WH . W środku 9szt ogniw Panasonic CGR18650D połączonych w pakiet 3s3p. Ogniwa te są cenione za swoje parametry i żywotność, więc samo ich zdobycie to już połowa sukcesu. Ogniwa są w bardzo dobrej kondycji i z pewnością nadają się do prądożernych zastosowań. Podejrzewam że w następnym cyklu i pomiarze przy prądzie 408mA (wg zaleceń), zbliżyłbym się bardzo do 100% pojemności deklarowanej.

Napięcie początkowe: 2,20V – 2,50V
Napięcie po dobie od ładowania: 4,16V – 4,18V
Pojemność deklarowana: 2350mAh
Pojemność zmierzona: 2250mAh (96%)
Rezystancja wewnętrzna: 110-130mΩ

dis CGR18650Da

dis CGR18650Db


li_ion_salvage_DELL_6142Następna w kolejce to bateria DELL Y6142, 11,1V, 53WH. Zawiera 6 ogniw Samsung typu ICR18650-24E połączone w 3s2p, i jest to także seria całkiem niezłych ogniw. Niestety ich napięcia początkowe nie mogą obiecywać zbyt wiele ale postanowiłem je sprawdzić. Charakterystyka nie pełna, ogniwa padały jedno po drugim więc musiałem wyciągać je z koszyka i rozpoczynać nowy proces rozładowania za każdym razem. Wyniki słabe.

Napięcie początkowe: 1,1V – 2,2V
Napięcie po dobie od ładowania: 4,10V – 4,13V
Pojemność deklarowana: 2350mAh
Pojemność zmierzona: 1400-1850mAh (60-78%)
Rezystancja wewnętrzna: 120-130mΩ

dis ICR18650-24E


li_ion_salvage_IBM_NOMNo i w końcu coś innego. IBM NOM(?) 10,8V 6,6Ah. Zawiera 6 ogniw typu SF US18650GR T6A, połączonych w pakiet 3s2p. Są to bardzo podobne ogniwa do tych z poprzedniego testu, jednak o pojemności 2200mAh. Napięcie początkowe wskazują na słabe egzemplarze. Ogólnie naładowały się dosyć szybko, co wskazuje na małą pojemność, a do tego wykazują podwyższone samorozładowanie. Już wiem że się ich pozbędę, ale postanowiłem je sprawdzić. W końcu dzięki nikłej pojemności test przebiegnie szybko – nie myliłem się. Charakterystyka znów ucięta, tak jak poprzednio.

Napięcie początkowe: 1,57V – 1,65V
Napięcie po dobie od ładowania: 4,00V – 4,07V
Pojemność deklarowana: 2200mAh
Pojemność zmierzona: 1200-1600mAh (54-72%)
Rezystancja wewnętrzna: 125-135mΩ

dis SFUS18650GRT6A


li_ion_salvage_DELL_1295Kolejny DELL, tym razem C1295. 11,1V, 53WH. W środku pakiet 3s2p wykonany z nieznanych ogniw w czerwonych/bordowych koszulkach. Niestety po nadruku nie byłem w stanie znaleźć żadnych informacji, ale przeliczając 53Wh/3,7V (11,1V/3s) wychodzi nam 14,32Ah/6 ogniw, co daje pojemność każdego z nich równą 2387mAh, więc można śmiało założyć że również są to ogniwa 3,7V 2350mAh. Ogniwa w bardzo dobrej kondycji.

Napięcie początkowe: 2,18V – 2,60V
Napięcie po dobie od ładowania: 4,15V – 4,17V
Pojemność deklarowana(?): 2350mAh
Pojemność zmierzona: 2150mAh (91%)
Rezystancja wewnętrzna: 100-110mΩ

dis unknown 18650


Pryzmatyczne 103450

Trzy baterie zawierały ogniwa pryzmatyczne. Posiadają pewną cechę której ogniwa cylindryczne nie mają. Mianowicie, z czasem eksploatacji puchną, a ich obudowy wybrzuszają się. Jest to wada, która zniekształca cały pakiet, lub zaleta, oznaczająca że ich żywot dobiega końca. Pakiet zbudowany z ogniw pryzmatycznych będzie posiadał większą gęstość energii, ponieważ w przeciwieństwie do cylindrycznych, ich kształt umożliwia wykorzystanie 100% powierzchni pakietu.

prismatic_cell


li_ion_salvage_DELL_GG386DELL PU536, 11,1V 42Wh oraz 2szt DELL GG386, również 11,1V 42Wh. Zawierają ogniwa ICP103450S (2000mAh), ICP103450R (1900mAh) produkcji Samsunga, oraz coś o trochę bardziej owalnym kształcie i oznaczeniu KJJPJ1A które nic nie mówi – wrzuciłem je wszystkie do jednego wora. W każdej baterii pakiet 3s2p, i odrzucając 2 sztuki kompletnie martwe, pozostało 16 ogniw do sprawdzenia.

ICP103450S 6szt:
Napięcie początkowe: 2,02V – 2,74V
Napięcie po dobie od ładowania: 4,15V – 4,16V
Pojemność deklarowana: 2000mAh
Pojemność zmierzona: 1850mAh (92%)
Rezystancja wewnętrzna: 110-115mΩ
Pomimo niskich napięć ogniwa okazały się być sprawne:

dis ICP103450S

ICP103450R 4szt:
Napięcie początkowe: 1,86V – 2,02V
Napięcie po dobie od ładowania: 4,16V – 4,17V
Pojemność deklarowana: 1900mAh
Pojemność zmierzona: 1880mAh (98%)
Rezystancja wewnętrzna: 110-115mΩ
Wyjątek od reguły. Bardzo niskie napięcia i 98% pojemności przy prądzie ponad 0,5C:

dis ICP103450R

Nieznane ogniwa 6szt:
Napięcie początkowe: 1,86V – 2,15V
Napięcie po dobie od ładowania: 3,99V – 4,05V
Pojemność deklarowana: 2000mAh?
Pojemność zmierzona: 1250mAh (62%)
Rezystancja wewnętrzna: 115-125mΩ
Wyeksploatowane, duża oporność – napięcie zbyt mocno siada pod obciążeniem. Płaska, zbliżona do liniowej charakterystyka końcówki rozładowania to nic dobrego:

dis unknown 103450

Podsumowanie

li_ion_salvage_cells

Z 10 baterii za kwotę 21zł, pozyskałem 66 ogniw (31gr/ogniwo). W tym:

15 ogniw cylindrycznych w bardzo dobrej kondycji – powyżej 90% pojemności.
23 ogniwa cylindryczne o słabych wynikach – 40-70% pojemności.
10 ogniw pryzmatycznych w bardzo dobrej kondycji – powyżej 90% pojemności.
6 ogniw pryzmatycznych o słabych wynikach – 60% pojemności.
12 ogniw martwych (ogólnie).

Za jedno używane markowe ogniwo z 95% pojemności (takie jak nasze CGR-y) trzeba zapłacić minimum 5zł, a około 8zł kosztuje ogniwo wymontowane z baterii nieużywanej. Warto kupić sprawdzone, czy warto grzebać w bateriach? To zależy jak cenimy swój czas poświęcony na rozbiórkę i testowanie :)

5.00 avg. rating (99% score) - 10 votes

33 komentarze

  1. Witam,
    Od jakiegoś czasu sporo czytam o ogniwach 18650 i powerbankach.
    Potrzebuję porady, forum nie działa, a kontakt bezpośredni do Ciebie ukryłeś (zrozumiałe dla mnie), więc może napiszę pod tym wpisem… :)

    Zdobyłem taką sprytną obudowę po wojskowycm przenośnym akumulatorze (do radiostacj), jako że był stary, wyrzuciłem z niego baterie (20szt. R20 NI-CD) i chcę umieścić spory stos ogniw LI-ION 18650. Mam uzbieranych sporo baterii z laptopów HP, ACER, są różnego typu, ale powiedzmy że mam komplety po 8 szt. sprawnych, po 8 szt. jednego „gatunku”.
    Teraz chcę to podłączyć do kupy. Potrzebuję mieć napięcie wyjściowe 14,8V (14,4V) i dużą sumryczną pojemność. Kiedyś, kiedyś zakupiłem taki moduł zabezpieczenia PCM-L04S07-256:
    http://www.bto.pl/B2CProdukt.aspx?id_artykulu=33343
    i teraz w końcu bym go użył. Pytanie moje jest takie, wymyśliłem sobie konfigurację np. 4S8P, czyli otrzymam 14,8V i 16Ah (8x2Ah, to są przykładowe parametry, nie wnikajmy w stan tych ogniw).
    1. Podłączam do modułu wg schematu, ale czy moge podłączyć aż 8 ogniw równolegle?
    2. Jak mam to ładować żeby nic nie wysadzić. Teoretycznie ten moduł umożliwia czerpanie napięcia i ładowanie pakietu, ale w nocie układu informacja jest tylko o konfiguracji 4S2P. Czy ten moduł obsłuży mi mój 4S8P czy potrzebuję specjalnej ładowarki z balancerem itd…?

    Generalnie. Chciałem zrobić taki spory powerbank do którego będę mógł podłączyć np. lampę LED 18W (9-30V), czy mój sprzęt przenośny do rejestracji audio etc.
    Jak by forum sie podniosło to mogę tam podyskutować i dać trochę zdjęć, myślę że temat jest ciekawy, ale proszę nie odsyłać mnie np. na elektrodę, bo nie mam siły się tam użerać…. :)

    • Cześć.

      Cóż forum nie działa, jakoś nie mam ochoty na grzebanie przy nim a i tak nie mam czasu na jego prowadzenie. Kontaktu do siebie nie ukrywam, jest tutaj:
      http://mdiy.pl/info/#contact
      Z tym że nie odpowiadam prywatnie na pytania związane z zagadnieniami poruszanymi publicznie. A tu jest bardzo dobre miejsce do dyskusji :)

      Po pierwsze, nie potrzebnie pozbyłeś się tych ogniw R20. Jakiś czas temu wpadły mi w łapki 4szt takich ogniw Ni-Cd z 1999r, i jak się okazało były w 100% sprawne i miały ponad 100% deklarowanej pojemności. Technologia może i stara, ale odporne jak cholera, no i wydajność prądowa bardzo duża.

      A co do pytania, to śmiało łącz 8 ogniw równolegle czy nawet więcej. Układ który kupiłeś normalnie będzie z nimi współpracował. Po prostu nie przekraczaj podanych parametrów pracy, tzn 7A dla ładowania i rozładowania. Zauważ że układ ma bardzo mały prąd balansowania na poziomie 42mA na celę, więc przy 16Ah balansowanie może trwać wieki. Dla tego polecam włożyć więcej wysiłku w pomiary i posortowanie ogniw w taki sposób aby później wszystkie cele zbudowanego pakietu miały bardzo podobne charakterystyki pracy – zminimalizuje to problem balansowania.

      Ale nie widzę aby gdzieś wspominali o tym ograniczeniu do 4S2P, to raczej sugestia, a nie wymóg.

      Jeśli chodzi o samo ładowanie, to nie wygląda na to aby ten układ się tym zajmował. Twoja ładowarka/zasilacz musi dostarczać napięcia 16,8V z ograniczeniem prądowym na np wspomniane 7A lub mniej. Czyli najpierw faza stabilizacji prądu, a po osiągnięciu napięcia 16,8V faza stabilizacji napięcia, aż do spadku prądu. Płytka z linku zajmie się tylko balansowaniem podczas ładowania, ale to Twoja ładowarka ma wykryć koniec ładowania, czyli ten spadek prądu. Można to zrealizować na prostych układach, np LM317 i tranzystorze, gdzieś na forum swiatelka.pl widziałem taką prostą ładowarkę.

      Poczytaj też artykuły na temat balansowania i budowania pakietu, jeśli jeszcze ich nie widziałeś. http://mdiy.pl/seria-artykulow-o-ogniwach-li-ion/

      Jeśli czegoś nie wiesz, pytaj.

      Paweł

  2. Witam ponownie, wlaśnie jestem po tej bogatej lekturze.
    A więc tak.
    Ogniwa kadmowe musiałem wyrzucić, były uszkodzone, niby przeznaczone dla wojska, ale jednak stare były i w sporej większości nie dało się ich odratować.
    OK, więc zacznę od posortowania ogniw. Sprawdzanie ich pojemności trochę mnie przeraża (bo jak rozumiem, trzeba je naładować a potem obciążyć i sprawdać czas rozładowania…), ale może najpierw poleżą z trydzień, dwai zobaczymy któremu najszybciej ubywa (jeżelei w ogóle). Od dłuższego czasu posiadam tez tester HIOKI 3555, którego nigdynie używałem, ale chyba teraz właśnie się przyda
    http://www.elmer.krakow.pl/html/body_hioki_3555.html
    http://www.testequipmentdepot.com/hioki/pdf/3550_series.pdf
    Spróbuję ogarnąć instrukcję i za jego pomocą jak rozumiem zmierzę dokładnie rez. wewn. i napięcie ogniwa.

    Wspomniany przeze mnie moduł – faktycznie, ma ograniczenie ale tylko do ilości w szeregu, ale nie ma ograniczenia ogniw równoległych. Pytałem o to z głównie tego powodu, że właśnie te równoległe ogniwa jeżeli są róznej jakości to różnie będą się ładowały i rozładowywały i może tutaj jakoś to mogło mieć znaczenie dla modułu.

    Teraz o tym ładowniau, troche mnie to przeraża. Najlepiej by było mieć koszyki na ten cały pakiet, wyjmować akumulatorki i potem w specjalnej ładowarce bezpiecznie ładować je. Teraz zastanawiam się czy nie będę jednak musiał kupić takiej ładowarki typu IMAX B6 i tym ładować, z balaserem. Tutaj balaser ma więszy prąd – 300mA. W takim razie, mój moduł zapewni mi tylko zabezpieczenie przed nadmiernym rozładowaniem, zwarciem (choć opis modułu jednak mówi o zabezpiezeniu przez przeładowaniem… :) ).
    OK, to np. zrobię tak, wkładam pakiet 4S8P, dołączam swój moduł, do niego wyprowadzam przewody do balasera. Chciałem też zamontować w obudowie miernik napięcia dla każdego ogniwa (pakietu równoległego)i napięcia dla całości z alarmem. Do tego miernika także muszę wyprowadzić równolegle te same przewody jak do balacera w moim module. A teraz na koniec chcę taki zestaw naładować IMAXem i muszę zwnowu równolegle dodatkowo na zewnątrz wyprowadzić te 5 przewodów (w tym dwa grube) czy muszę poodłączać pozostałe moduły (miernik i moduł PCB) żeby ładować zewnętrzną ładowarką z balanserem? Chce zrobić jeden kompaktowy battery pack ze złączami, miernikiem LED z alarmem, tak żebym nie musiał nic rozłączać, przełączać.

    Najprosztrzą metodą będzie zestawienie pakietów 4S8P, zastosowanie mojego modułu PCB, zwykły zasilacz np 5A i moduł zabezpieczenia o którym wspomniałeś na LM317 (poszukam w google), ale chyba zrezygnuję z tego, z uwagi na ten niski prąd balansowania.

    Dzięki.

    • Tak, wspomniany tester bardzo ułatwi posortowanie ogniw pod względem rezystancji. Powinien być dokładny i zapewnić powtarzalne wyniki.

      IMAX B6 to chyba najlepsza ładowarka modelarska za tak małe pieniądze. Jeśli nie zależy Ci na czasie, zamawiaj z Chin – wyjdzie ze 2x taniej jak u nas, ale poczekasz miesiąc. Do sprawdzania większej ilości ogniw, bez koszyka się nie uda. Jeśli przeglądałeś artykuły to i trafiłeś na konstrukcję mojego koszyka, przeryłem się z jego pomocą przez ponad 200 ogniw, i nadal ma się dobrze. Można wykonać go w domu, w miarę łatwo i niskim kosztem.

      Ten moduł zabezpieczająco-balansujący nie powinien być używany z balanserem w ładowarce. Mogą być problemy, bo napięcia załączenia balansowania mogą się lekko różnić, i gdy moduł załączy tranzystor celem balansowania, to ładowarka może widzieć lekko inne napięcie i „myśleć” że pcha energię w ogniwo, a tak naprawdę będzie ona zamieniana w ciepło przez moduł, ładowanie nigdy się nie zakończy.

      Także jeśli chcesz używać ładowarki modelarskiej, to odpuść sobie ten moduł.

      Jeśli chcesz używać samego zasilacza/ładowarki dedykowanej dla li-ion ale bez balansowania, użyj z nią modułu pcb. http://www.swiatelka.pl/viewtopic.php?p=37898#37898 – tutaj masz do bólu prostą konstrukcję ładowarki CC/CV o której pisałem, wystarczy dobrać wartość elementów dla odpowiedniego napięcia i prądu (również moc rezystora pomiarowego). Moduł ten chroni przed przeładowaniem, podejrzewam że odetnie napięcie wejściowe gdy jego balanser będzie pracował już na pełnych obrotach (wszystkie cele naładowane pod sam korek), a ładowarka wciąż będzie podawała napięcie przewyższające napięcie naładowanego pakietu.

      Ale jeśli później chcesz te ogniwa w miarę bezobsługowo pomierzyć, to bez ładowarki modelarskiej będzie ciężko. Więc jeśli masz trochę tych ogniw, to polecam się w takową zaopatrzyć. Przyda się i przy pomiarach i przy późniejszym ładowaniu pakietu.

      Jeśli chodzi o miernik/alarm, to poszukaj produktu o nazwie „8s lipo alarm”, ten kupiłem u Chińczyka za 6zł, wpinam w złącze balansowania i robi całą robotę jeśli chodzi o nadzór nad poszczególnymi celami pakietu.

  3. Ciekawy artykuł, dzięki.IBM NOM(?) 10,8V 6,6AhDrobna poprawka: chyba wyszedł Ci „zasilacz firmy CAUTION”: „NOM” jest najprawdopodobniej skrótem od „nominal”, symbole masz w prawym górnym nalepki („P/N” == „Part Number”).

    • Faktycznie :) Na każdej baterii był symbol/model a na tej nie bardzo mogłem znaleźć.

  4. W bordowych koszulkach napisy są zazwyczaj bardzo słabe widoczne trzeba pod kątem patrzeć zazwyczaj są to UR18650 ( Produkcji SANYO)

  5. Witam. Buduje powerbank i ogniwa połączyłem w taki sposób ze mają wspólny biegun ujemny. Czy nie będę miał problemu ładując wszystkie jednocześnie jesli bieguny dodanie sa oddzielne do.każdej ładowarki? Prosciej mówiąc czy mogę.połączyć wyjściowe bieguny ujemne ladowarek?

    • To zależy od konstrukcji ładowarek. Jeśli element wykonawczy jest na biegunie ujemnym to odpowiedź brzmi nie. Jeśli na dodatnim, a ujemny po prostu przechodzi dalej, to raczej tak. Ale po co każde ogniwo ma osobną ładowarkę?

  6. Witam.
    Planuję budowę latarki i po przeczytaniu Twojego artykułu jestem w kropce. Otóż napisałeś, że zabezpieczenia PCM ogniw potrafią nawalać i można je śmiało z nich usuwać jeśl odbiornik (u mnie latarka) ma własne zabezpieczenie. I tutaj nasówa się moje pytanie: Czy mogę spokojnie używać w latarce tego: http://www.bto.pl/B2CProdukt.aspx?id_artykulu=43723 akumulatorka z zabezpieczeniem PCM czy lepiej było by zastosować na przykład taki: http://www.bto.pl/B2CProdukt.aspx?id_artykulu=24384 układ zamontowany w latarce i osobny akumulator bez przylutowanego do niego zabezpieczenia ?

    • Dokładnie taki układ znajduje się w tym ogniwie zabezpieczonym. Jak w latarce masz miejsce to możesz go tam upchnąć i używać ogniw niezabezpieczonych które pewnie będą trochę tańsze, lub używać ogniw z odzysku. A jaki sterownik ma mieć latarka? Sterowniki często mają zabezpieczenia i zmniejszają jasność gdy ogniw zdycha, lub informują o tym migając.

      W niedalekich planach mam kilka artykułów o latarkach :)

    • No właśnie nie myślałem nad zastosowaniem sterownika w akurat tej latarce. Najważniejsze dla mnie teraz jest aby latarka w ogóle świeciła chociaż na jednym trybie, chyba nie potrzebuję innych trybów czy sygnalizacji stanu akumulatora. A skoro będę miał zabezpieczenie (czy w akumulatorku czy osobno w latarce) to odetnie ono zasilanie kiedy napięcie ogniwa osiągnie minimum.

  7. A artykuły o latarkach też chętnie poczytam bo blog mnie zaciekawił :)

  8. Baterie kupujesz na Allegro czy gdzieś indziej?

    • Kupowałem na allegro. Kupiłem kila razy i sobie darowałem, za bardzo czasochłonna robota. Ale ceny obserwuję, jakoś dziwnie poszły w górę, chyba ludziska zwęszyli interes przy sprzedaży odpadów. Przy obecnych cenach zdecydowanie nie warto.

  9. Cześć! Dzięki Tobie dorwałam swoją starą baterię z Samsunga, rozwaliłam i odzyskałam 6 x ICR18650 – 20F SDI 971. Moje pytanie – jak bardzo muszą być spiłowane te pozostałości po oderwaniu płytki, tak do zera? Ponieważ nie miałam czym sprawdzić jej kondycji – rezystencji ani napięcia zaryzykowałam włożeniem do latarki (typ ‚cree, zoom’ taka chińska za 30-50 zł) i podładowaniem w latarce. Bateria, którą miałam w komplecie ładuje się zwykle do godziny (i jest też 25g lżejsza od tej z laptopa) tą odłączyłam po 2,5 h bo ciągle świeciło się czerwone światełko a koniec ładowania sygnalizuje zielona dioda obudowie zasilacza. Nie chciałam ryzykować przeładowania bo już sama nie wiem czy ta latarka z tym zasilaczem ma opcję przeciw przeładowaniu, czy ma ją ten akku… ? W każdym razie akumulator się w ogóle nie nagrzał a latarka działa, świeci mocno jak to zwykle bywało zaraz po naładowaniu ze starym akku. Teraz zastanawiam się czy wystarczyłoby mi np dokupienie ładowarki na akku z wyświetlaczem, która pokaże mi napięcie i będzie sama odcinała przy naładowaniu? Czy mogę zostać przy obecnej opcji ładowania w latarce tylko poczekać dłużej na to zielone światło? Nie chciałabym zrobić sobie krzywdy… Mam 4 takie latarki ciągle używane i dopiero teraz chcąc zakupić dodatkowe akku w internecie poczytałam na czym to wszystko polega i jakie może być niebezpieczne chociażby z tymi niepewnymi akku, których używałam do tej pory. Będę wdzięczna za kilka słów pomocy :-) Przepraszam jeśli zagalopowałam się z tymi pytaniami…

    • Jeśli nie dysponujesz choćby najtańszym bazarowym miernikiem to nie masz co się brać za te ogniwa, bo nie wiesz w jakiej są kondycji, nie wiesz czy się poprawnie ładują. A że latarka świeci to niestety za wiele to nie dowodzi, taka latarka pobiera niewielki prąd. Owszem, mogą się ładować dużo dłużej, bo jeśli są sprawne to po prostu mogą mieć kilkukrotnie większą pojemność niż te bailongi i inne trustfajery które to są niebywałym syfem (waga zdaje się nawet to potwierdzać). 5 razy większa pojemność to nic dziwnego. Albo gorzej – mogą być uszkodzone i nie naładują się do pełna, a mały prąd ładowania nie spowoduje że się zagrzeją.

      Jak chcesz to zostawić do ładowania w ten sposób to tylko w takim miejscu w którym ewentualny zapłon nie wyrządzi żadnych szkód. Czy latarka potrafi poprawnie ładować ogniwa? Ciężko powiedzieć. Ale to nie elektronika ogniwa decyduje o tym czy ogniwo jest naładowane tylko ładowarka, więc jeśli jest w stanie naładować „ogniwo” z zestawu to i laptopowe również naładuje. Durna ładowarka bez problemu przeładuje nawet zabezpieczone ogniwo, bo te zabezpieczenia nie działają tak super, bynajmniej nie w bailongach i tym podobnych.

      Jeśli chcesz ładowarkę która pokaże napięcie, zmierzy pojemność i rezystancję, to zainteresuj się Opus BT-C3100 lub Liitokala Lii-500 – świetny stosunek możliwości do ceny.

      Jeszcze ciekawostka. Niektóre najtańsze latarki nie posiadają żadnej kontroli prądu jaki idzie w diodę, dioda pobiera tyle ile jest w stanie dostarczyć ogniwo. Badziewne ogniwo dużego prądu z siebie niestety nie wykrzesa, i może się okazać że po włożeniu porządnego ogniwa dioda po prostu się spali.

  10. Jaką ładowarkę modelarska z pomiarem rezystancji wewnętrznej polecasz ?

    • Nie wiem, chyba każda ładowarka tego typu wykonuje poprawnie pomiar rezystancji, nawet najtańszy IMAX B6.

    • Widziałem na zdjęciach, że też masz Imaxa B6. Mógłbyś opisać jak wykonać pomiar rezystancji tym urządzeniem?
      Przelecialem wszystkie opcje i nic nie mogę znaleźć.

    • Nie mam, szybko go sprzedałem bo okazał się za słaby do moich zastosowań.

      Chyba mi się jednak coś pomyliło, pomiar rezystancji jest dopiero w wersji MINI.

      Ale jak zmienisz FW na cheali-charger to dojdą nowe funkcje.
      http://www.rcgroups.com/forums/showthread.php?t=1951734

  11. cześć,
    czy do pomiaru rezystancji wewn. ogniwa można użyć ładowarki np. everActive LC-2100, cena ok 100 zł. Miałeś styczność z tym urządzeniem?

    • Nie jestem w stanie się o niej wypowiedzieć, ale cena 100zł jest trochę przesadzona. Taniej kupisz Opusa lub Liitokale w Chinach, lub modelarską podróbę IMAX B6 w okolicach 80zł jeśli we własnym zakresie dorobisz koszyki do ogniw.

  12. Witam! Dawno nie przeczytałem tak wiarygodnego i rzetelnego opisu akumulatorów 18650, a właściwie ogniw Li-Ion. Dziękuję za przekazaną wiedzę! ;)
    Miałem wcześniej ładowarkę „SkyRC iMAX B6”, która potrafiła mierzyć rezystancję ogniw, ale jako urządzenie to dopiero była pomyłka. Ładowała i rozładowywała jak chciała. Co ogniwo to inaczej i do innego napięcia – niby z renomowanego i polecanego sklepu, ale urządzenie totalny szrot – może podróba jakaś?! Dziś już nie pamiętam rozbieżności jakich się dopuszczała, ale to były skrajności (ładowanie do 4,38V = aku nie do utrzymania w rekach i w obawie przed wybuchem wyrzuciłem go przez okno. ;) Rozładowywanie wg urządzenia prądem np. 500mA, a rzeczywisty to ok. 2A!!! itd.!!!

    Teraz (od kilku dni mam everActive LC-2100 i testuję. Na razie sprawdziłem to:
    1.8V = ŁADOWARKA NIE ROZPOZNAJE OGNIWA
    2.2V = ŁADOWARKA ROZPOZNAJE OGNIWO I ROZPOCZYNA ŁADOWANIE (czy rozpoznaje przy np. 2.1V to jeszcze nie wiem)

    2.7V – (WSKAZANIA WYŚWIETLACZA) – ŁADOWARKA ROZŁADOWUJE OGNIWO DO TEGO NAPIĘCIA (LEWA STRONA)
    2.80V – ŁADOWARKA ROZŁADOWUJE OGNIWO DO TEGO NAPIĘCIA (PRAWA STRONA- MIERNIK FLUKE)
    4.27V- ŁADOWARKA ŁADUJE OGNIWO DO TEGO NAPIĘCIA (PRAWA STRONA- MIERNIK FLUKE)

    BRAK CZUJNIKA TEMPERATURY OGNIW – to niestety duży minus, bo zdarzają się ogniwa, które nie chcą się naładować i większość energii zmienia się w wysoką temperaturę ogniwa. Wiem, że firma ma w planach lepsze urządzenie (inny model), ale ponoć dopiero za kilka miesięcy ma wejść do sprzedaży.

    Jeśli będę miał czas na dalsze pomiary to je tu wrzucę, a jednocześnie sam się przekonam, czy zakup był udany. mam jeszcze ładowarkę UltraFire WF-128S, ale tam nie ma co ustawiać – jednak ładuje dość dobrze.
    Pozdrawiam!

    • Ładowanie ogniwa do napięcia 4.27V to już dosyć poważne przeładowanie i wyjdzie to dla niego bardzo niezdrowo. Ładowanie ma się zakończyć dokładnie przy 4.200V. Oczywiście mało która ładowarka jest tak dokładna, i lekkie niedoładowanie czy przeładowanie o te 0.01V czy 0.02V jest jeszcze normalne, ale przeładowanie o 0.07V to wbrew pozorom dużo i znacznie odbije się na żywotności ogniwa.

      Poszukaj w sieci, może są informacje jak to poprawić.

    • Pamiętajmy, że ładowarki tego typu mierzą napięcie na akumulatorze pomiędzy impulsami ładowania – końcowe, bazowe dla tego modelu (i wielu innych) to 4.20V +/- 0.05V – takie będzie maksymalne napięcie na akumulatorze w momencie odcięcia ładowania. Napięcie ładowania (od strony układów ładowarki) zawsze jest nieco wyższe – stąd zapewne to chwilowe, wyższe zarejestrowane przez miernik – napięcie ładowania będzie im wyższe im wyższa jest rezystancja ogniwa, im bardziej zanieczyszczone konektory itp.
      Pamiętajmy również, że LC-2100 oprócz trybu ładowania/testu pojemności i możliwością zmiany prądu ładowania, dysponuje bardzo przyzwoitym, działającym testem rezystancji wewnętrznej.

    • Zależy jak był wykonany pomiar multimetrem.

      Jeśli z funkcją PEAK, to możliwe że miernik wyłapał jakąś szpilę i taką zapamiętał jako najwyższą, wtedy niekoniecznie oznacza to przeładowanie. Trzeba sprawdzić.

      Jeśli w trybie normalnym, napięcie na ogniwie rosło aż do 4.27V do odcięcia ładowania, to znaczy że ładowarka przeładowuje, i nieistotne tu jest w jaki sposób ładowarka kompensuje sobie spadki na ścieżkach czy złączach.

      Na stronie http://batteryuniversity.com/learn/article/how_to_prolong_lithium_based_batteries można znaleźć może nie tak świeżą ale myślę że ciągle aktualną grafikę która pokazuje jaki wpływ na ilość cykli ma przeładowywanie ogniwa o 0.05V:

    • Nie chcę zbaczać z tematu i robić zbędnego zamieszania, ale w pełni zgodzę się z autorem, że dobry i rzetelny pomiar to podstawa. Bardzo ważne jest zachowanie możliwie bezinwazyjnego sposobu pomiaru. W przypadku LC-2100 najlepiej sprawdzić rezystancje wewnętrzną ogniwa przed i po wpięciu równolegle miernika, aby mieć pewność, że nic nie zepsuliśmy – szczególnie próba wpięcia się przy biegunie dodatnim może być utrudniona i wcale nie taka prosta – sposób z paskiem folii aluminiowej jest zwykle wystarczający, a jednocześnie wygodny.
      Ta konkretna, przywołana ładowarka ze sprawnym akumulatorem nie powinna osiągnąć zbyt wysokiego napięcia.
      Nawet 4.27V nie musi obligatoryjnie oznaczać błędu egzemplarza ładowarki – przyjmując ciężki przypadek – minimalny prąd fazy CV wynosi ok. 100 mA, a prawdziwa rezystancja naszego leciwego ogniwa nawet ponad 300 mOhm (łącznie ze stratą na stykach), to mamy już potencjalnie ponad 0.03V różnicy względem maksymalnego napięcia ładowania od strony ładowarki, a napięciem na ogniwie mierzonym bez podanego ładowania. Dodatkowo jeżeli to stare ogniwo było świeżo naładowane to wznawiając szybko po raz kolejny ładowanie (np. właśnie w celu weryfikacji odcięcia) to możemy wymusić dodatkowy, chwilowy wzrost napięcia – choć zwykle na tyle mały, że pomijalny. Jest jeszcze istotna kwestia co do aktualnej, „dobrej” wartości napięcia końca ładowania – dla wielu bliższe 4.25V jest najbardziej typowe i uniwersalne, dla innych bliższe 4.10V gdyż wydłuża żywotność ogniw – tu każda strona ma swoje racje.

      Wracając do meritum i wpisu o ogniwach ze starych baterii do laptopów – dość fajny artykuł, przyczepiłbym się tylko do przyjętego kryterium oceny rezystancji wewnętrznej – każdy wynik powyżej 100-120 mOhm oznacza już jednak ogniwo w pewnym stopniu zużyte – na pewno nie zalecane do wysokich obciążeń. Takie ogniwa nie będą w 100% niezawodne i wymagają już zwiększonej uwagi i nadzoru podczas użytkowania. Nowe standardowe ogniwa o typowej wydajności prądowej nie przekraczają 60-80 mOhm, wysoko-prądowe to zwykle poniżej 30 mOhm. 150 mOhm i więcej dla ogniwa 18650 to już naprawdę dużo i świadczy o jego wyeksploatowaniu. W razie ew. dalszych pytań zapraszam do kontaktu bezpośredniego.

  13. Zapomniałem dodać, że ładowarka mierzy rezystancję ogniw i na pierwszy rzut oka, robi to w miarę dobrze. Do takiego wniosku doszedłem, ponieważ zauważyłem, że rezystancja jest mniejsza dla ogniw o większej pojemności, a bardzo wysoka dla słabych zużytych. Jest to odczucie subiektywne niepoparte dokładnymi obliczeniami. Co prawda każde włożenie tego samego aku. wskazuje inną rezystancję, ale zbliżoną do siebie. To w dużej mierze kwestia styków (są standardowe blaszki na sprężynce). Sam producent zaleca kilkukrotny pomiar i uśrednienie wyniku.

  14. Zbigniew Majka

    witam, mam takie pytanie, w zestawie BT w kasku motocyklowym, jest płaski akumulator Li-ion 593847 który który ma dwa wyjścia, połączone jakimś małym układem drukowanym i zdublowane podwójne wyjście raz do instalacji kasku, dwa do ładowarki 220V z kontrolką czerwone/zielone. Przez to,że to mała bateria 880 mAh, chcę ją podmienić na większą, mam np akumulator z telefonu li-ion 1500 mAh, tylko że on ma trzy styki, czy da się to jakoś połączyć i jak ?, proszę o pomoc.

    • Wrzuć wyraźne zdjęcie jak to wygląda to będę mógł cokolwiek podpowiedzieć.

  15. Tomek Woźnicki

    Witam,
    Mam baterię do Nokii Booklet 3Gmodel BC-1S -CS-NKBC1NB ,
    14,8 VDC , 3840 mAh, 57 Wh
    napis na baterii (Li-on Battery call made in Japan)
    1. Czy taką baterię można otworzyć i jak ?
    2. Jakie ogniwa mogą być w środku ?
    Na internecie niczego o tej baterii nie można znaleźć chociaż wg jednej z ofert sprzedaży napisano że BC-1S to nr części, a typ to CS-NKBC1NB.
    Grubość zewnętrzna baterii wynosi tylko 12 mm, wyjście baterii SA-1, zmierzyłem napięcie baterii= 14,2 V, ale na booklecie bardzo szybko się wyładowuje (5 min).
    Na baterii jest napis BATT 8001734 Z52M010
    Dziękuję za odpowiedź

    • W środku masz ogniwa pryzmatyczne, otwórz, być może zdechła jedna cela a pozostałe ogniwa będą ok.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę pozostawić te dwa pola tak jak są: