PCB – Wytrawianie

trawienie7Nasza płytka jest gotowa do wytrawiania. Na sam początek muszę dodać że należy zastosować pewne środki bezpieczeństwa przy zabawie z wytrawiaczami, nie są to jakieś niebezpieczne czy żrące substancje, ale kontakt z okiem czy z ubraniem nie wyjdzie nam na pewno na dobre. Najczęściej możemy się spotkać z dwoma rodzajami wytrawiaczy – z trójchlorkiem żelaza oraz nadsiarczanem sodu.

trawienie1Pierwszy, trójchlorek żelaza – FeCl3, 125 gram rozpuszczamy w 500ml wody. Drugi, nadsiarczan sodu – B327. Jest lepszy od chlorku żelaza, nie krystalizuje się, nie podtrawia ścieżek, lepiej się rozpuszcza. Rozpuszczamy podobnie. Obydwa środki są dostępne w handlu, polecam użycie B327 i jego będzie dotyczył opis. Istnieją też inne roztwory świetnie trawiące miedź ale szczerze powiedziawszy nawet się nimi nie interesowałem. Wytrawiacz rozpuszczamy w temperaturze 50*C w proporcjach podanych na opakowaniu – słabsze stężenie da słabą reakcję i długi czas wytrawiania, mocne stężenie da gwałtowną reakcję i ekspresowy czas wytrawiania – w obydwu przypadkach narażamy płytkę na podtrawienia. Temperatura ma również wpływ na reakcję, trawić należy w temperaturze do 40*C – nie większej!

trawienie4Przy niewielkich płytkach można stosować metody partyzanckie, kawałek odkrojonej butelki czy inny mały pojemnik najlepiej pionowy, w który wejdzie mało wytrawiacza tak aby nie musieć rozpuszczać całego opakowania na raz. Zdjęcie przedstawia taki mini zestaw. Całość wraz z innymi akcesoriami do wykonywania płytek mieści się w jednym pudełku – łatwo wyjąć łatwo schować.

wytrawiarkaDo większych płytek można wykonać sobie specjalny szklany pojemnik. Najlepiej który pomieści płytkę formatu A4 (większych raczej nie przyjdzie nam wykonywać), o szerokości wewnętrznej max 1,5-2cm – w ten sposób będziemy używali małej ilości wytrawiacza. Jednak powinna się tam zmieścić też grzałka akwarystyczna o której za chwilę. Nie trudno wykonać go we własnym zakresie, wystarczy podpatrzeć kiedy sąsiedzi będą wymieniać okna i „podprowadzić” szybę. Nożyk do szkła, płaski blat, silikon akwarystyczny, i odrobina ostrożności żeby nie pociąć sobie łapek. Pojemnik ze zdjęcia posiada dwie komory, cieńsza służy właśnie do wytrawiania, drugiej używałem do anodowania aluminium.

Można również wykonać porządną wytrawiarkę ze sterownikiem itd, ja nigdy jej nie potrzebowałem, bo płytki robię może kilka razy w roku. Konstrukcji takich jest jednak wiele i jest na czym się wzorować.

Płytkę zawsze umieszczamy pionowo. Pionowe umieszczenie zapewnia lepsze opływanie płytki cieczą i osadzanie się resztek na dnie. Mieszanie roztworu drastycznie przyśpiesza proces, mieszanie ręcznie raczej nie wchodzi w grę ale warto zastosować pompkę akwarystyczną (tzw. brzęczyk) który będzie skutecznie mieszał roztwór. Przepływ powietrza można ustawić na minimum, tak aby wytrawiacz nie chlapał na wszystkie strony, a ruch cieczy był zapewniony. Utrzymywanie temperatury 40*C nie jest jakoś specjalnie ważne, może sobie ona spaść, ale najważniejsze aby nie dopuścić do jej przekroczenia. Powyżej 50*C proces trawienia nie będzie przebiegał prawidłowo a sam roztwór może stracić swoje właściwości. Istnieje kilka sposobów podgrzewania roztworu. Całość można ustawić w innym naczyniu wypełnionym wodą, i podgrzewać na kuchence gazowej uważnie pilnując temperatury. Roztwór można podgrzać przed trawieniem i takowy wlać do pojemnika – z czasem temperatura spadnie ale to nie szkodzi, zanim osiągnie temperaturę pokojową będziemy już na finiszu wytrawiania. Użyć też można grzałki akwarystycznej, oczywiście najlepiej z termostatem ale takiej szkoda takiej grzałki wkładać do wytrawiacza. Zwykła 15/25W na małe pojemniki wystarczy. Do kontroli temperatury używamy także akwarystycznego termometru. Można użyć też elektronicznego termometru, termopary miernika, ale należy je dobrze zabezpieczyć przed wytrawiaczem.


trawienie5Proces kontrolujemy co kilka minut, aby nie przegapić momentu zniknięcia ostatniej plamki miedzi i nie podtrawiać niepotrzebnie ścieżek.




trawienie6Po upewnieniu się że wszystkie przestrzenie zostały dokładnie wytrawione, płytkę płuczemy pod bieżącą wodą, wycieramy do sucha, a toner czyścimy przy pomocy rozpuszczalnika nitro lub acetonu, i np. papieru toaletowego.




trawienie7Naszym oczom ukazuje się oto taki piękny widok. Widoczne wżery na rozlanej masie to wina niczego innego jak niedokładnego zadrukowania papieru, o czym wspominałem w poprzednich częściach poradnika – zdjęcia pochodzą z okresu gdy jeszcze drukowałem nieoryginalnym tonerem. Przed przystąpieniem do kolejnego kroku, upewniamy się że na płytce nie ma żadnych zwarć. Jeśli są, można je usunąć ostrym nożykiem lub szpileczką.

Poprzednia część: PCB – Termotransfer
Dalsza część: PCB – Wiercenie

4.25 avg. rating (85% score) - 12 votes

15 komentarzy

  1. Mega SUPER poradnik !!! Podziwiam za ogromny wysiłek i precyzję w jego utworzeniu. Nic dodać – nic ująć ;) Ator jest po prostu MISTRZEM – ja np próbuję i płytki wychodzą mi już coraz lepiej no ale taka pracyzja na razie jeszcze dla mnie nie jest osiągalna. Najgorzej z dopasowaniem (u mnie oczywiście) czasu czy tem. podgrzewania bo np pady SMD jeszcze się ciut ciut rozlewają – a tu !!! – a tu mają idealne prostokątne krawędzie – tak samo ścieżki . No ale trzeba próbować. Ode mnie wielkie podziękowania za TAKI idealny poradnik!

  2. Hej, bardzo fajny poradnik zrobiłeś, a powiedz jeśli możesz jak przechowywać chemię? Tzn jeśli już rozrobie wytrawiacz i ten środek cynujący, to w czym je trzymać później? Wytrawiacz mogę ponownie podgrzać czy już nie? I jak poznać że już czas go wywalić i zrobić nowy? Coś czytałem że zabarwia się na niebiesko, ale mi już po pierwszej płytce się zabarwił, więc nie wiem…

  3. drowning_man

    Witam, zauważyłem, że podczas odmaczania papieru dość mocno musialeś trzeć laminat aby usunąc resztki papieru, polecam włożyć płytkę na 15min do zwykłego OCTU, jak wiadomo jest to papier kredowy i ocet rozpuszcza z niego wapń, po takiej kąpieli reszta papieru odchodzi praktycznie w jednym kawałku a toner ładnie zostaja na miedzi i nie trzeba nic trzeć płytki palcami. Testowałem wiele różnych sposobów termotransferu i wg mnie ocet daje najlepsze efekty.
    Pozdrawiam.

    • Witam! Ja zamiast papieru kredowego używam folii do rzutników. Toner pięknie przylega, nie trzeba rozmaczać, trzeba jedynie poczekać, aby płytka wystygła po żelazku i można odrywać folię. Do polerowania płytek używam zwykłej pasty do zębów i parę kropelek wody :) Sprawdza się tutaj jak i przy „renowacji” porysowanych CD i DVD. Pozdrawiam.

  4. Witam, ponownie:) Mam pytanka.Otoż napisał Pan że laminat po wyczszczeniu papierem ściernum przed nasieniem tonera nie na daje sie do cynowania bezprądowego.To czym to wyczyścić?CIFEM,proszkiem do czyszczenia(taki międzyinnymi do zlewozmywaków) a może pasta do zębów.Po drugie od czego są takie „kropki” na ścieżkach:


    ?????

    • Wygląda na to że drukarka nie zadrukowała dokładnie powierzchni ścieżek i zostały one podtrawione przez warstwę toneru. Takie coś może być również spowodowane bardzo długim trawieniem – lub też bardzo gwałtownym (raz zrobiłem mocny roztwór bo zależało mi na czasie, plytka wytrawiła się dosłownie w minutę wraz ze ścieżkami pod tonerem, i wyglądały podobnie tylko że dziury były na wylot).

      Powierzchnię przed cynowaniem należy wygładzić a nie podrapać. CIF nadaje się do podrapania, do wygładzenia tak jak pisałem wcześniej drobny papier wodny (ok 2000) lub pasta polerska, pasta do zębów też ujdzie. Pisałem już o tym, o tutaj http://diy.elektroda.eu/plytki-drukowane-od-a-do-z/comment-page-1/#comment-864

      BTW wygląda na to że coś mi się ostro pieprzy w komentarzach i w ogóle się nie układają jak trzeba, ehh może to naprawię jak znajdę czas :/

  5. Pomocna rada – nie używać acetonu do czyszczenia tonera po wytrawianiu, bo rozpuszczony w acetonie toner wciera się w laminat i nijak nie da się takiej płytki już wyczyścić…

    • Dzięki za radę.

      A może to zależy od rodzaju laminatu? Może aceton delikatnie rozpuszcza niektóre laminaty i siłą rzeczy wchłania się toner?

  6. Dodam jeszcze że do termotransferu nie ma sensu kupować „specjalnego” papieru do tego celu na allegro czy też nawet szukać go po papiernikach – najlepsze rezultaty uzyskuje się na papierze z kolorowych czasopism nieco lepszej jakości – np LOGO czy cokolwiek innego – za 5 czy 7 zł ma się 60 kartek.
    Kolejną zaletą tego papieru jest to ze lepiej odchodzi w wodzie od laminatu i prawie sam się w niej rozpada, szczególnie jeśli dodamy kapki octu, kwasku cytrynowego czy czegokolwiek o kwasowym odczynie.

    A jeśli chodzi o samo prasowanie to wg mnie optymalnie jest ustawić temp na jakieś 3/4 zakresu i koniecznie przez drugą kartkę , tym razem grubszego papieru , dociskać żelazkiem płytkę (miedzią do góry rzecz jasna) do jakieś płaskiej powierzchni. Ja do tego celu używam kawałka płyty wiórowej która to ma tę zaletę że kiepsko przewodzi ciepło, więc nie muszę obawiać się ostan biurka na którym całej pracy dokonuję , nawet po paru płytkach.

    Wracając do tematu tzw „dremli” czyli szlifierek – przy zakupie warto odrazu sprawdzić czy oś owego urządzenia nie ma bicia – sam często miewałem takie problemy, czasami nie tak łatwo jest to wyegzekwować w sklepie – raz sprzedawca powiedział mi że to uszkodzenie mechaniczne (sugestia że upuściłem szlifierkę), mimo że była to wada fabryczna. Tak czy inaczej dyskwalifikuje to szlifierkę na wstępie, szczególnie z wiertłami <1mm.

    Nie wiem czy nie doczytałem, ale nie zauważyłem fragmentu o usuwaniu tonera z wytrawionej płytki – tak czy inaczej najlepszy w tej roli jest nitro, jeśli robimy to okazjonalnie to względnie można użyć cifo-podobnego płynu, pasty czy też proszku polerskiego, ale przy paru płytkach skutecznie uświadomimy sobie że jednak lepiej było kupić rozpuszczalnik ;)

    Możnaby jeszcze dopisać o lutowaniu za pomocą hot aira – to coraz bardziej popularne ustrojstwo, ceny urządzeń zaczynają się już od około 200zł, a nieraz bywają bardzo przydatne, szczególnie że coraz więcej producentów, coraz częściej produkuje nowe ukłądy w obudowach LGA czy BGA, których lutowanie w praktyce jest niemożliwe bez gorącego powietrza (pomijam rozwiązania partyzanckie).

    • „Dodam jeszcze że do termotransferu nie ma sensu kupować “specjalnego” papieru do tego celu na allegro czy też nawet szukać go po papiernikach – najlepsze rezultaty uzyskuje się na papierze z kolorowych czasopism nieco lepszej jakości – np LOGO czy cokolwiek innego – za 5 czy 7 zł ma się 60 kartek.”
      A jak drukarka taki papier obsłuży? Jest o wiele cieńszy niż ten kupny kredowy, próbowałem kiedyś takiego papieru gdy mi się skończył kupny, i nic dobrego z tego nie wyszło. Można się przejść do papierniczego i zobaczyć co mają, wziąć kilka arkuszy na próbę. Natomiast co do tego papieru z allegro (wiemy o którym mowa), jest naprawdę dobry i pięknie odchodzi od płytki. Ale jeśli ktoś znajdzie dobry papier w jakimś czasopiśmie to też ok.

      „A jeśli chodzi o samo prasowanie to wg mnie optymalnie jest ustawić temp na jakieś 3/4 zakresu i koniecznie przez drugą kartkę , tym razem grubszego papieru , dociskać żelazkiem płytkę (miedzią do góry rzecz jasna) do jakieś płaskiej powierzchni.”
      Robiłem tak na początku. Płytka nigdy nie będzie idealnie prosta, a przy cięciu nożycami do blachy na pewno będzie odkształcona. Do tego, jakiś paproch wejdzie pomiędzy płytkę a wydruk i żelazko się na nim oprze. Musiałem zawsze kilka razy prasować zanim coś dobrego z tego wyszło, teraz wydruk przecieram taką zwiniętą szmatką i termotransfer za każdym razem wychodzi bardzo fajnie. A tak po za tym, zaczynam robić coraz drobniejsze ścieżki i chyba czas się przesiąść na metodę fotochemiczną, będzie oczywiście dodana do poradnika :)

      Te tanie multiszlifierki które tak polecam, faktycznie mogą mieć wady. Jedną spaliłem po tygodniu (jakieś zwarcie w stojanie) a druga już trochę ma i przy najwyższych obrotach wpada w niezłe drgania, wiadomo jak to się odbija na łożyskach.

      Dopiszę jeszcze później o mocowaniu malutkich wiertełek, 0.6 0.7 mm których po prostu nie da się zacisnąć z zacisku 1mm. Tak samo 1,5mm wiertełko w zacisku 2mm. Nawijam na wiertło drut nawojowy (gęsto) i zaciskam, sprawdza się świetnie. Na pewno jest to lepsza metoda aniżeli zaciskanie na siłę malutkiego wiertełka, wiadomo że będzie miało bicie…

      Do czyszczenia używam nitro i papieru toaletowego, akurat nie dopisałem żeby użyć nitro – nic tak fajnie nie bierze toneru. Dopiszę, dzięki.

      Co do hot-air, to chyba czytasz moje myśli ;) Na dniach będę lutował płytki do nowej zabawki właśnie gorącym powietrzem, trzeba będzie porobić jakieś fotki, nawet opis już mam przygotowany ;)

  7. „A jak drukarka taki papier obsłuży? Jest o wiele cieńszy niż ten kupny kredowy, próbowałem kiedyś takiego papieru gdy mi się skończył kupny, i nic dobrego z tego nie wyszło. Można się przejść do papierniczego i zobaczyć co mają, wziąć kilka arkuszy na próbę. Natomiast co do tego papieru z allegro (wiemy o którym mowa), jest naprawdę dobry i pięknie odchodzi od płytki. Ale jeśli ktoś znajdzie dobry papier w jakimś czasopiśmie to też ok.”
    Używam go w praktyce niemal na codzień na paru drukarkach – hp lj4050, lj2200 i jeszcze jakieś kyocerze w pracy i nigdy nie miałem z nim problemów- zarówno gdy podawałem z podajnika automatycznego , jak i z ręcznego. Jeśli takie problemy są to pewnie masz już zdrowo zjechane rolki :)

    „Robiłem tak na początku. Płytka nigdy nie będzie idealnie prosta, a przy cięciu nożycami do blachy na pewno będzie odkształcona. Do tego, jakiś paproch wejdzie pomiędzy płytkę a wydruk i żelazko się na nim oprze. Musiałem zawsze kilka razy prasować zanim coś dobrego z tego wyszło, teraz wydruk przecieram taką zwiniętą szmatką i termotransfer za każdym razem wychodzi bardzo fajnie. A tak po za tym, zaczynam robić coraz drobniejsze ścieżki i chyba czas się przesiąść na metodę fotochemiczną, będzie oczywiście dodana do poradnika :)”
    Ja zawsze tnę płytkę o parę mm większą z każdej strony, a potem – po wytrawieniu wycinam (również „dremlem”, a konkretnie małą tarczą do cięcia) i mam w zasadzie idealnie. Jeśli tylko się dociska, albo nawet lekko „jeździ” nie powinno być żadnego problemu, mi wychodzą ścieżki szerokości tak naprawdę granic możliwości i potrzeb :) Nawiasem właśnie dlatego używam drugiej kartki przez którą ogrzewam – po pierwsze jest ona w jakimś stopniu elastyczna i przez to lepiej dociska, chroni przed wpływem paprochów, uniemożliwia przesuwanie się wydruku na płytce (papier z gazet jest cieniutki i baaardzo śliski więc jeśli coś ma się przemieścić to podkład po w wydruku , a nie wydruk po płytce), a oprócz tego sprawia że grzanie jest bardziej równomierne i nieco trudniej przegrzać.

    „Do czyszczenia używam nitro i papieru toaletowego, akurat nie dopisałem żeby użyć nitro – nic tak fajnie nie bierze toneru. Dopiszę, dzięki.”
    Warto o tym napisać bo co tydzień praktycznie na elektrodzie pojawia się nowy temat zatytułowany „jak usuwać toner” :)

    „Co do hot-air, to chyba czytasz moje myśli ;) Na dniach będę lutował płytki do nowej zabawki właśnie gorącym powietrzem, trzeba będzie porobić jakieś fotki, nawet opis już mam przygotowany ;)”
    Czekam zniecierpliwiony :)
    Stacja jakaś wydumka czy standardowo 803 ? :D

  8. Witam .Płytki wykonuję w podobny sposób ,zamiast zelazka stosuję przerobiony laminator .Mam jedno pytanie jak malujesz (lakierujesz)stronę sciezek a pady lutownicze są pocynowane tak jak na zdjęciu w sklepiku (Atmega Fusebit Doctor)

  9. Witam,
    zmieniłem ostatnio punkt ksero i nie wiem czy to jego wina.
    Płytka testowo (schemat w gEDA i plytka pcb pod Linuxem w ramach lekcji korzystania z tego softu zaprojektowałem) podrukowałem.

    Na 100% zbyt długo chyba się trawiła, no ale żeby tak paskudnie się zabarwiła?

    Chciałem sprawdzić nowe ksero i pisaka wododpornego.
    Rzekomo na papierze kredowym (tyle że dosyć cienkim tam standardowo kserują).
    No ichyba to jest kredowy, bo ewidentnie śliski i nawet ustawienia zmienili coby więcej tonera było niż normalnie i ładnie się odbiło.

    Robiłem według opisu z cyfronika (tylko przy takiej małej po prostu prasowałem od góry
    w kopercie małej).
    Żelazko na ok 150 stopni miałem ustawione (miernikiem sprawdzałem temp).

    Po prasowaniu, w kąpili z proszkiem bardzo łatwo się dało zetrzeć ten papier-
    może nawet za bardzo.
    W kilku miejscach podmalowałem wodoodpornym CD/DVD duo z papierniczego.
    Trawione to było zdecydowanie za długo, bo temperatura B327 była za niska
    i pewnie stad te wżery.

    Chociaż….. miejsca które tylko pokryłem tym pisakiem w tym napis odręczny na dole,
    w miarę gładkie krawedzie mają, i nie ma zabarwień po usunięciu acetonem za 1.5 PLN
    tego pisaka.

    Natomiast nie wiem, w miejscach gdzie było ksero jakieś paskudne niebieskawe plamy się zrobiły
    Zmywałem acetonem chusteczką higieniczną-…..
    Była niebieskawa ta chusteczka…
    Czy to stąd może że jakiś zamienników używają?
    Nie pytałem w tym punkcie póki co.
    Poza tym kredy to zawiele nie było do usuwania…
    Zbyt łatwo się to zmyło z miedzi… może coś nie tak z tym ksero,
    Pisak był GRANIT PERNAMENT wodoodporny.

  10. Właśnie zrobiłem pierwsze płytki tą metodą jest super. Niepotrzebnie kserowałem po kilka płytek wykonałem je za pierwszym razem. Nie cynowałem nie robiłem napisów wyczyściłem miedź i pokryłem kalafonią w spraju. Papier odmaczałem z dodatkiem octu reaguje z kredą – umieściłem płytki w kuwecie ze wrzącą wodą i octem spożywczym (10%) trzymałem ok. 20 min. póki były bąbelki gazu. Papier zszedł idealnie. Cała witryna jest super. Pozdrawiam.

  11. Heh… Panie i Panowie: żadne tam chlorki żelazowe i Bxxx… KWAS AZOTOWY, handlowy, cz.d.a. – stężony („dymiący”, 65%): właściwa proporcja to 2/3 szklanki wody na 1 część tego kwasu. I „pamiętaj o tym chemiku młody, by wlewać kwas wprzód do wody” !!! Po ostygnięciu roztworu do temperatury pokojowej (grzeje się mocno przy rozcieńczaniu) można zacząć trawienie – otrzymacie efekty zdecydowanie lepsze i to w 3-5 minut. Oczywiście płytką trzeba nieco poruszać, np. drewnianym patykiem po lodach – że jest to substancja żrąca i niebezpieczna chyba nie muszę nikogo ostrzegać, stosowne ostrzeżenia znajdziesz na etykiecie… :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę pozostawić te dwa pola tak jak są: