(Polski) Przenośne źródło zasilania 230V dla elektronarzędzi

Sorry, this entry is only available in Polski.

5.00 avg. rating (99% score) - 16 votes

13 Comments

  1. Artykuł (i komentarze) myślę, że całkiem w temacie: http://hackaday.com/2017/03/06/what-voltage-for-the-all-dc-house/

    Co prawda skupiają się raczej na niższych napięciach (rzędu 48V), ale i tak ciekawe. Jest też mowa o wykrywaniu łuków elektrycznych. Nie jest to raczej alternatywa dla odpowiednich bezpieczników, ale gdyby specjalny układ wykrywał łuk elektryczny i odcinał prąd w razie potrzeby, to zwykłe bezpieczniki by się sprawdziły, nie? :)
    W dodatku zwiększyłoby to bezpieczeństwo. Pytanie, na ile łatwo wykryć łuk elektryczny i w razie potrzeby odciąć prąd przy takich napięciach…

    • Pytanie powinno brzmieć – czym odciąć ten prąd? Jeśli nie zastosujemy specjalnego przekaźnika na takie napięcia, to będziemy mieli kolejny łuk do zgaszenia :) Tranzystor na moc 1-2KW? No nie wiem. I układ wykrywania łuku? Hehe ile to wszystko musi kosztować…

      Na szczęście najprostsze rozwiązania są nadal najlepsze. Zwykły bezpiecznik topikowy równie skutecznie rozłączy obwód przy przeciążeniu czy zwarciu, a w gaszeniu łuku żaden bezpiecznik mechaniczny mu nie dorówna.

  2. No tak, przy takich napięciach jest problem czym odcinać :(
    Bezpiecznik topikowy rzeczywiście jest niezłym rozwiązaniem. Wykrywanie łuku co prawda jeszcze trochę podwyższyłoby bezpieczeństwo i gratis umożliwiłoby działanie zwykłych bezpieczników, ale jest zbyt skomplikowane :(
    W komentarzach ktoś twierdził, że łatwo wykrywać łuk przy użyciu DSP.

  3. Już widzę różnej jakości ogniwa i nierównomierne rozładowywanie się poszczególnych ogniw…
    dodajmy że ogniwo z którego “doimy” prąd o wartości 1C bądz nawet 2C i napięcie jego spadnie poniżej 2.8V może puchnąć doprowadzając nawet do wybuchu (sam się o tym przekonałem niedawno bo to że może wybuchnąć jak napięcie podczas ładowania przekroczy 4.2V to swoją drogą). Dlatego tak ważne jest kontrolowanie napięcia takich ogniw.

    • Pierwsze słyszę że ogniwo w stalowej cylindrycznej obudowie może spuchnąć. Przy wzroście ciśnienia puszcza CID i uwalnia gaz, ale ogniwo nie puchnie. Chyba że mowa o “ogniwach” bez zabezpieczeń, to te mogą wybuchnąć. Druga sprawa, nie wydaje mi się aby li-ion przy nadmiernym rozładowaniu mogły się grzać i zwiększać ciśnienie. Napięcie po prostu leci jak kamień i tyle. Dla li-po jest to już prawdziwe (w szczególności tanich modelarskich), przy nadmiernym obciążeniu ogniwo może spuchnąć. Tyle że one potrafią spuchnąć w dowolnym momencie użytkowania po dowolnej ilości cykli. Dzisiaj będę ładował “walizkę” to sprawdzę jak się mają napięcia przed ładowaniem, i jestem pewien że żadna z cel nie jest nadmiernie rozładowana, bo nie rozładowywałem ich do końca, napięcie nie przysiadało poniżej 200V pod obciążeniem.

    • A co będzie gdy podczas pracy w dowolnym z ogniw zadziała wyłącznik ciśnieniowy? Łuk elektryczny wewnątrz ogniwa?

    • Słuszna uwaga, o tym nie pomyślałem :) Tyle dobrego że są po dwa na celę. Gdy jedno z jakiegoś powodu się rozłączy, to drugie utrzyma zamknięty obwód. Tyle że strasznie dostanie po dupie, zapewne rozładuje się poniżej 0V i będzie miało szansę się rozgrzać do zadziałania CID. Tak więc mam już kolejny powód aby nie pozwalać nikomu korzystać z tej walizki bez mojego nadzoru.

  4. Ciekawe jak by się zachowało zabezpieczenie złożone np. z trzech wyłączników złożonych w pakiet, gdzie dźwigienki były by połączone mechanicznie a elektrycznie połączone w szereg?
    Przerwa między stykami wynosiła by x3.
    ….
    Bardzo fajna i ciekawa strona!
    :)

    Pozdrawiam
    MarcinT

    • Zgadza się, przerwa była większa o ilość wyłączników. Myślę że taki wyłącznik zgasiłby łuk, ale pewnie nie momentalnie, i jakieś tam uszkodzenia by postępowały. No i cena :)

  5. Czemu nie pokusileś się o 77S2P? Osobiscie taki akumulator zbudowalem i jakis czas uzytkowalem. Koncowe napiecie jest ekwiwalentem 230AC. W tej chwili drugi rok juz bateria jezdzi w rowerze jako 14S:)

  6. 77S to 323V napięcia DC co odpowiada napięciu skutecznemu AC. W sieci faktycznie znajdziesz 324V ale jest to napięcie szczytowe AC. Napięcie skuteczne to 230V AC.

    Nie wiem jak odbiorniki reagują na tak podwyższone napięcie, zapewne jakieś zasilacze impulsowe sobie radzą (są projektowane na napięcie szczytowe), ale silniki szczotkowe szybko by się uszkodziły. Raz (przypadkowo) podłączyłem wiertarkę pomiędzy dwie fazy (400V skutecznego), z komutatora od razu poszedł ogień, więc nie polecam :)

Leave a Reply to pm7 Cancel reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Please leave these two fields as-is: