Wzmacniacz samochodowy 4x100W

Wzmacniacz samochodowy o mocy 400W. Oparty o przetwornicę push-pull na układzie KA7500 (TL494), o mocy do 500W pozwalającej na pracę czterech końcówek mocy TDA7294. Wzmacniacz na przednim panelu posiada trzy trzy-cyfrowe wyświetlacze LED, wyświetlające aktualne napięcie zasilania wzmacniacza, jego temperaturę, oraz szacunkową oddawaną przez niego moc.

Przetwornica napięcia:

amp400-20Całość zbudowana na podstawie kitu AVT2732 („przetwornica Irka”, LINK), sprawdzony i ceniony układ. Przetwornica oparta na sterowniku KA7500 (TL494), częstotliwość pracy to 30KHz (1.5nF +10K). Układ ten steruje kluczami IRFP064N o dopuszczalnym prądzie ciągłym aż do 110A, niestety klucze te mają dużą pojemność bramki i niezbędne jest użycie wtórników. W roli takich wtórników pracują dwie pary tranzystorów bipolarnych BD140 oraz BD139 – jak się okazało są one dostatecznie szybkie i wydajne aby sprostać zadaniu. Diody prostownicze to szybkie diody FES16, a za nimi bateria kondensatorów. Początkowe założenie było takie że wykorzystam dwa transformatory z zasilaczy ATX (stąd też takie wycięcie na PCB), lecz po kilku próbach i kilkunastu zasilaczach, doszedłem do wniosku że nic dobrego z tego nie wyniknie. Co zasilacz to inna bajka, każdy jeden transformator był jeszcze bardziej dziwnym wynalazkiem od poprzedniego i nie mogłem znaleźć i wykorzystać dwóch identycznych – i tak musiałbym te transformatory przewijać. Tak więc wybór padł na rdzeń toroidalny TX42 (TX42/13/26) – koszt jedyne 11zł. Trafo nawijane drutem o średnicy 0.7mm. Uzwojenie pierwotne: 4 zwoje, 20 drutami, bifilarnie. Uzwojenie wtórne: 11 zwoi, 6 drutami, bifilarnie. Taka konfiguracja pozwala na osiągnięcie na wyjściu napięcia jałowego na poziomie +-40V, przy napięciu wejściowym 14.5V. Zrezygnowałem ze stabilizacji napięcia wyjściowego, +-40V jest to jeszcze bezpieczne napięcie dla pracującego TDA7294, a w miarę pobierania większej mocy napięcie przetwornicy będzie siadać zmniejszając tym samym prąd końcówki mocy co zapobiegnie jej uszkodzeniu. Przekroczenie napięcia wejściowego powyżej ok 15V spowoduje zadziałanie zabezpieczenia nadnapięciowego i wyłączenie przetwornicy. W ogóle wystąpienie takiego napięcia jest oznaką awarii układu ładowania w samochodzie. Dolnym progiem zadziałania zabezpieczenia jest wartość 9V, chroni to przed zbyt dużym rozładowaniem akumulatora. Transformator nawijany na podstawie mądrości zawartych w tym temacie (LINK) na forum elektroda. Kierowałem się także poradami zawartymi w tym temacie (LINK) – jest to niezła kopalnia wiedzy i polecam lekturę. Sterownik przetwornicy jest zasilany z linii REMOTE z radia samochodowego – pobór prądu z tej linii wynosi ok 45mA.

Płytka przedstawiona na zdjęciach sporo różni się od tej z załącznika. Pojawiło się wiele problemów podczas uruchamiania i testowania, więc praktycznie całą część z przetwornicą musiałem przeprojektować i poprawiać – w załączniku wersja końcowa. Ostatecznie sprawność przetwornicy wynosi 90% co jest całkiem niezłym wynikiem.

Końcówki mocy:

amp400-19Końcówki mocy to układy scalone TDA7294, proste, tanie, ogólnodostępne. Moc każdej z nich, w teorii, wynosi 100W. Zmierzona przeze mnie moc (skuteczna) to równe 85W na kanał – przy zniekształceniach na poziomie 1%. Końcówki pracują w standardowej aplikacji z nieco zmienionym sterowaniem linii ST-BY oraz MUTE, tak aby końcówki szybciej się wyłączały po odcięciu zasilania. W tym celu dodano diodę 1N1418 na linii MUTE. Kostki są sterowanie parami, kanał A i B oraz C i D maja wspólne linie ST-BY oraz MUTE. Dlaczego? Otóż dlatego że mogą one pracować w konfiguracji mostkowej, i dobrze jeśli włączą się lub wyłączą jednocześnie. Na płytce obok złącz pinowych do podania sygnału wejściowego, znajdują się jumpery za pomocą których szybko można przekonfigurować końcówki do pracy mostkowej, można mostkować kanały A z B oraz C z D. Aby tego dokonać, sygnał należy podać jedynie na pierwszy kanał (A lub C), a w drugim kanale (B lub D) należy umieścić dwie zworki na oznaczonych jumperach („bridge A+B”, „bridge C+D”), jedną na pinach które były wejściem sygnału, a drugą na dwóch sąsiednich przez które popłynie odwrócony sygnał z wyjścia pierwszej końcówki na wejście drugiej. Oczywiście po takim zabiegu należy odpowiednio podłączyć głośnik.

Dodatkowo na płytce znajduje się filtr dolnoprzepustowy o częstotliwości odcięcia ok 80Hz. Można go wykorzystać dowolnie, przykładowo sygnał z jego wyjścia podać na zmostkowane kanały a tych użyć jako wyjścia subwoofera. Jest on zasilany napięciem +12V -12V.

Miernik na przednim panelu oraz pomiar prądu:

amp400-7Miernik oparty o mikrokontroler Atmega8 z programem napisanym w bascomie. Mikrokontroler steruje wyświetlaczami LED poprzez multipleksowanie – czyli w jednej chwili świeci się tylko jeden wyświetlacz. Z tego względu wyświetlacze świecą się słabo więc opory ograniczające prąd segmentów powinny być możliwie małe – na schemacie bezpieczna wartość 100ohm, u mnie 39ohm. Dobrze jest je dobrać wg maksymalnego prądu chwilowego jaki może przyjąć nasz wyświetlacz – patrz nota. Pomiar temperatury zrealizowany na cyfrowym czujniku, popularnym DS18B20 – miałem pewne problemy z pogodzeniem multipleksowania i komunikacji 1wire dla tego czujnika, bowiem przerwanie często zakłócało transmisję, ale „jakoś” to działa :) Pomiar napięcia poprzez potencjometr precyzyjny 100K pracujący w roli dzielnika napięcia wpięty tuż przy zaciskach zasilania, a wraz z kondensatorem 100uF tworzy filtr RC uśredniający wynik pomiaru. Dzielnik ustawiony tak że przy 17V na wejściu, otrzymujemy 5V dla przetwornika ADC. Pomiar prądu zrealizowany poprzez pomiar spadku napięcia na ścieżce pomiarowej, pomiar na masie (ścieżka masy pomiędzy kondensatorami C11 i C12):

Opór ścieżki ustawiłem eksperymentalnie dolutowując doń kolejne miedziane druty, i na każdy 1A prądu przypada 1mV odkładającego się napięcia. Tak więc dla prądu 50A spadek napięcia na tej ścieżce wyniesie jedyne 50mV. Nie będzie to powodowało jej grzania a co za tym idzie dryftu temperaturowego. Tak mały spadek jest również znaczący dla pracy samego wzmacniacza, każdy najmniejszy spadek oznacza 2,75 raza większy spadek po stronie wtórnej. Wzmacniacz operacyjny LM358 wzmacnia napięcie ścieżki pomiarowej 100 krotnie, tak więc dla 50A mamy 50mV spadku, i 5V na wyjściu dla przetwornika ADC mikrokotrolera. Dodatkowo wzmocnienie możemy skalibrować za pomocą potencjometru precyzyjnego 100K, a umieszczony dalej filtr RC (100K i 100uF) uśrednia wynik tak że cyfry nie skaczą jak szalone przy każdym uderzeniu basu. Wzmacniacz ten posiada na wejściu tranzystory bipolarne PNP, tak więc może pracować z napięciami wejściowymi równymi 0V (ujemne napięcie zasilania wzmacniacza, tutaj GND). Przy tak niskich napięciach wzmacniacz pracuje trochę nieliniowo, ale pominąłem tutaj ten problem bowiem pomiar prądu służy jedynie do oszacowania oddawanej mocy która i tak nigdy dokładnie oszacowana nie będzie. Sprawność końcówek założyłem na 70%, najpierw program mnoży wartość prądu przez napięcie wejściowe, uzyskując pobieraną moc, następnie doliczana jest sprawność samych końcówek mocy. Sprawność przetwornicy została na razie pominięta. Program nie liczy także średniej wartości – uśrednianie wyników jest zrealizowane analogowo filtrami RC. Program był kalibrowany przy obciążeniu stałym – 4 żarówki 60W/12V – dołączone przy drugim kondensatorze filtrującym na końcu ścieżki pomiarowej. Miernik niemal idealnie wskazywał pobieraną moc – jednak gdy obciążenie zostało dołączone na wyjściu przetwornicy – wynik był zawyżany. Widać że pomimo dobrego filtrowania, zakłócenia z przetwornicy robią swoje. Panel przedni zasilany przez stabilizator typu 7805, załączany z kolei tranzystorem BD135 linią remote. Z tranzystora tego także płynie prąd na wewnętrzny wentylator.

Obudowa:

amp400-17Dawcą obudowy był wzmacniacz samochodowy pioneer GM-1000. Wykorzystałem z niego także kilka części pasywnych. Cała ramka z płytką PCB została wycięta, w przednim panelu przy pomocy dremelka i tarczek tnących wycięte zostały otwory na wyświetlacze 7-segmentowe, z drugiej strony nowy otwór na gniazdo bezpiecznika oraz otwór na gniazdo zaciskowe dla głośników i dwa gniazda chinch. Przedni panel osłonięty został czarnym naciągniętym materiałem, dzięki czemu wygląda jednolicie i dopiero po włączeniu okazuje się że wzmacniacz posiada ukryte wyświetlacze – może nie są zbyt dobrze widoczne w świetle dziennym ale za to wieczorem wyglądają rewelacyjnie. (Kto zgadnie co to za materiał?) Wszystkie końcówki mocy, klucze przetwornicy, oraz diody prostownicze zostały dokręcone do środkowego kształtownika aluminiowego przez podkładki silikonowe. Kształtownik ten oddaje następnie ciepło do górnej pokrywy wzmacniacza – połączenie termiczne poprawione pastą silikonową.


Dochodzimy do zasadniczej wady tego wzmacniacza – A RACZEJ OBUDOWY – pokrywa jest gruba i masywna, ale nie jest w stanie oddać całego wydzielanego ciepła (liczmy co najmniej 40W z każdej końcówki mocy + do 50W z przetwornicy). Wzmacniacz potrzebuje dobrego aktywnego chłodzenia, w tym celu na zewnątrz zamocowany został 120mm wentylator (nie ma go jeszcze na zdjęciach). Wewnątrz obudowy pracuje dodatkowy wentylator 40mm. Niestety to za mało aby wzmacniacz pracował ciągle przy pełnej mocy. Przy 75% mocy i ciągłej pracy, po pół godzinie obudowa zagrzewa się do 91*. Powyżej tej temperatury w końcówkach mocy zaczyna działać zabezpieczenie termiczne i amplituda sygnału wyjściowego zaczyna być zmniejszana. Sądzę że to bez znaczenia, bo i tak kto by usiedział w samochodzie przy takiej mocy :) ? A poważnie – sam układ został dokładnie przetestowany i nieźle dostał po dupie – żadnych problemów – tak więc wystarczy umieścić w większej obudowie/poprawić chłodzenie i voila :)

Uwagi:

amp400-13Przewód prądowy z akumulatora powinien być o przekroju MINIMUM 20mm2. Bezpiecznik zewnętrzny – 50A. UWAGA! Przy zabawie z takimi prądami nie daleko do pożaru instalacji w samochodzie! Pamiętaj że przy takich konstrukcjach amatorskich na pierwszym miejscu stawiać należy bezpieczeństwo. Wykonując kopię tego wzmacniacza, zapoznaj się z tematami na forum do których linki znajdują się opisie. Wzmacniacz nie może przylegać spodem do podłoża, zablokuje to otwory wentylacyjne. Wzmacniacz został porządnie przetestowany przed zamontowaniem w samochodzie. Wszystkie wyjścia zostały obciążone drutem oporowym 200W/4ohm a sam wzmacniacz pracował przez godzinę przy 75% mocy – na więcej nie pozwoliło chłodzenie. Na płytce należy wykonać kilka połączeń przewodami – oznaczono je na czerwono.

Opis może być troszkę niezrozumiały bo był pisany „na kolanie”, w przyszłości co nieco poprawię a tym czasem jeśli coś jest niezrozumiałe to proszę oczywiście pytać :)

Galeria:

Byle jaki filmik nagrany podczas pierwszego uruchomienia, (dźwięk przesterowany na poziomie mikrofonu nagrywaczki)

Pliki:
POBIERZ – Schemat, płytka drukowana i warstwa opisowa dla wzmacniacza oraz miernika w PDF; wsad dla mikrokotrolera HEX, BIN oraz źródło BAS. Pliki projektu Eagle udostępniam indywidualnie.


5.00 avg. rating (96% score) - 1 vote

27 komentarzy

  1. Witam wyszło to calkiem niezle nawet mozna by sie pokusic o produkcje takich wzmacniaczy ale obawiam sie ze z chinczykiem ciezko wygrac :/ jednym slowem niezla robota jedynie do czego mozna sie przyczepic to poprawil bym kod w bascomie a mianowicie zwiekszył czas z 100ms do 750 ms a wczesie obslugi 1wire wylaczyl bym przerwanie (timer0) zeby niebylo komplikacji miedzy przerwaniem wyswietlacza a obsluga DS a

    • Witaj.

      Akurat te 100ms w niczym nie przeszkadza, czujnik mogę odpytywać kiedy tylko chcę a nowy pomiar dostanę i tak dopiero po 750ms. Te 100ms jest podyktowane tym, że jest ono pauzą w głównej pętli – co taki czas wykonywane są pomiary i odświeżane wyniki. Program w sumie napisany byle jak, nie miałem czasu nad nim posiedzieć.

      A timera nie wyłączałem z jakiegoś powodu, już nie pamiętam, ale zdaje się że wyświetlacze migotały albo coś – dla tego jest jak jest :)

      Sam wzmacniacz sprawuje się świetnie, wydałem może 50zł na części, + obudowa z demobilu. Chińczyk to przebija, za 50zł można kupić fabryczny… czyli „bezpieczny” i „niezawodny” :D wzmacniacz, z napisem 1000000watt, z dwoma TDA2005 w środku, dającymi w rzeczywistości jakieś 18W.

      Pzdr.

  2. Wszystko fajnie ,ale:
    -ten wentylator od spodu
    -kablologia wewnątrz
    -złącza zasilania na zewnątrz – kup takie porządne, jak we wzmakach CA, można np na wolumenie za parę zł dostać, bo to ani dobrze nie wygląda, ani nie jest zbyt bezpieczne.
    -tda7294 – jak już się bawić w porządne projekty to koniecznie coś na tranach, a żeby dodatkowo był jeszcze jakiś sens produkcji tego to większe moce. Fajnie byłoby zrobić coś ciekawszego w 2.1, albo w 4.1 do biampingu przodu i suba, najlepiej ze zwrotami aktywnymi , a możę nawet cyfrowymi wbudowanymi. A tak powstało coś, nie mówię że złe, ale zupełnie wg zasady sztuka dla sztuki – taniej jest kupić zwykły wzmacniacz, nawet chiński, moce te same, a będzie bezpieczniej.
    – +-40v to dla tadka raczej max, w zasadzie nawet więcej, mimo wskazań z noty aplikacyjnej, dużo więcej mocy niż z 2x35v nie ma, a grzeje się duużo bardziej, a jego eksploatacja w samochodzie staję się jeszcze mniej zabawna :)
    Widziałem już wybuchające tadki w samochodzie pod siedzeniem i wiem że to nie przelewki…

    • No z tym chłodzeniem musiałem pójść na kompromis, jest to nieodpowiednia obudowa dla tego wzmacniacza. Innej nie miałem

      Kabelków też trochę jest, ale to co się rzuca w oczy to przewody po stronie wzmacniaczy, te zasilające i te łączące wyjścia z konektorami – tak było najprościej. Zauważ że w fabrycznych wzmacniaczach masz od groma zworek i wyjścia końcówek często lecą przez cały wzmacniacz ścieżkami – chciałem tego uniknąć.

      Złącze zasilania – niebezpieczne? Czemu? W takiej kostce jest jeszcze mniejsze ryzyko zwarcia niż w takim typowym zacisku wzmacniacza gdzie śruba praktycznie jest na wierzchu.

      Na razie jest na tadkach, może w przyszłości zbuduję coś lepszego :) Z resztą przetwornica nie pozwoli na osiągnięcie większej mocy. A te tadeusze lubię, w miarę idioto-odporne i prościutka aplikacja :)

      Co do napięć – chodzi o to że te +/-40V to maksymalne napięcie bez obciążenia, przy napięciu wejściowym 14,5V. W miarę dokładania obciążenia, napięcie przetwornicy przysiada, nawet do około +/-33V. Jest to przetwornica bez stabilizacji, i takie zachowanie jest częściowo porządane.

      Wzmacniacz zrobiony po prostości i po taniości, ale to nie znaczy że jest jakiś niebezpieczny czy coś. Przetwornica ma zabezpieczenie nadprądowe które bardzo ładnie działa, więc jeśli cokolwiek złego stanie się gdzieś po drodze od kluczy po końcówki – po prostu się wyłączy. Sprawdzałem, robiłem zwarcie, dosyć ładnie obciążyłem i wycisnąłem ostatnie poty. A że awaria takiego sprzętu w samochodzie to nie przelewki, to doskonale sobie zdaję z tego sprawę, i nie polecam nikomu powielanie takich konstrukcji jeśli ktoś ma niewielkie doświadczenie.

      Pozdrawiam!

  3. Od tadków wolę lm-y, jeśli chcesz coś taniego, prostego etc to np lm4780 (choćby w połączeniu równoległym), choć imo docelowo coś dobrego na tranach, nieźle prezentowałby się tam UNIAmp , a nawet dwa :)
    Wtedy – z tak jak to wyżej napisałem – aktywną, najlepiej nieco nawet bardziej wypasioną cyfrową zwrotą taki wzmacniacz byłby tym czego tak naprawdę najbardziej brakuje, szczególnie w gamie rozwiązań dość budżetowych, znaczy okolice 500zł/wzmacniacz.

    „No z tym chłodzeniem musiałem pójść na kompromis, jest to nieodpowiednia obudowa dla tego wzmacniacza. Innej nie miałem”
    To największy problem – obudowa, tak naprawdę jedyne rozwiązanie to kupno jakiegoś spalonego, najlepiej chińskiego badziewia – mamy szansę na dość rozsądną cenę.

    „Kabelków też trochę jest, ale to co się rzuca w oczy to przewody po stronie wzmacniaczy, te zasilające i te łączące wyjścia z konektorami – tak było najprościej. Zauważ że w fabrycznych wzmacniaczach masz od groma zworek i wyjścia końcówek często lecą przez cały wzmacniacz ścieżkami – chciałem tego uniknąć.”
    Samochód narażony jest na duże zmiany temperatur, wibracje itd, więc wg mnie przynajmniej ścieżki czy nawet zworki są czymś bardziej przystosowanym do tych warunków użytkowania.

    „Złącze zasilania – niebezpieczne? Czemu? W takiej kostce jest jeszcze mniejsze ryzyko zwarcia niż w takim typowym zacisku wzmacniacza gdzie śruba praktycznie jest na wierzchu.”
    Po pierwsze kable na wierzchu przy ostrych krawędziach blachy obudowy, po drugie – w tych typowych CarAudio zaciskach istnieje możliwość poluzowania kabla tylko z jednej strony, tu z dwóch, pomijając już fakt że do takiego zacisku kabla 20mm kw nie włożysz :) Nie zastosujesz też konektorów widełkowych.

    „Co do napięć – chodzi o to że te +/-40V to maksymalne napięcie bez obciążenia, przy napięciu wejściowym 14,5V. W miarę dokładania obciążenia, napięcie przetwornicy przysiada, nawet do około +/-33V. Jest to przetwornica bez stabilizacji, i takie zachowanie jest częściowo porządane.”
    No to moc oscyluje raczej w granicach 60 paru wat :)

    „Wzmacniacz zrobiony po prostości i po taniości, ale to nie znaczy że jest jakiś niebezpieczny czy coś. Przetwornica ma zabezpieczenie nadprądowe które bardzo ładnie działa, więc jeśli cokolwiek złego stanie się gdzieś po drodze od kluczy po końcówki – po prostu się wyłączy. Sprawdzałem, robiłem zwarcie, dosyć ładnie obciążyłem i wycisnąłem ostatnie poty. (…)”
    Dlatego też nie chciałem uderzać bezpośrednio w Twoją konstrukcję – choćby dlatego że jej nie miałem, nie testowałem etc, ale zgadzam się że to zabawa nie dla amatorów :)

    Przy okazji pogratuluję Ci też strony – naprawdę kawał dobrej roboty i sporo interesujących projektów, oby tak dalej :)

    • No, z mądrym to i miło podyskutować :)

      Z kabelkologią masz rację, nie pomyślałem o tym. Jakoś do tej pory, wszystko co robiłem do samochodu, nie rozpadło się od wibracji więc może nie mam z tym doświadczenia. Natomiast puszczanie dużych prądów długimi ścieżkami/zworkami wydaje się nielogiczne, lepiej dać jeden krótki przewód – i tak też tutaj zrobiłem.

      „No to moc oscyluje raczej w granicach 60 paru wat :)”
      Mówimy tutaj o obciążeniu 4ohm. Przy 8ohm faktycznie wyszłoby jakieś 60W, ale i napięcie by tak nie siadło. Przy 4ohm natomiast, z końcówki można wycisnąć ostatnie soki, i moc jaką zmierzyłem to 85W na kanał, końcówki obciążone drutem oporowym, sinus 1KHz. Powyżej moc jeszcze troszkę rosła ale to już był prostokąt…

      A konstruowanie samochodowego wzmacniacza o większych mocach (ok.1KW), wydaje się chyba nietrafionym pomysłem. Sama przetwornica przy takich mocach to niezła zabawa, w sumie troszkę się zdziwiłem że ta moja tak sprawnie daje sobie radę…

      Dzięki za dobre słowa, oby więcej takich konkretnych komentarzy :)

  4. „Mówimy tutaj o obciążeniu 4ohm. Przy 8ohm faktycznie wyszłoby jakieś 60W, ale i napięcie by tak nie siadło. Przy 4ohm natomiast, z końcówki można wycisnąć ostatnie soki, i moc jaką zmierzyłem to 85W na kanał, końcówki obciążone drutem oporowym, sinus 1KHz. Powyżej moc jeszcze troszkę rosła ale to już był prostokąt…”
    U mnie z trafa 2x24vac, przeciętnie sztywnego wychodziło około 70w przy 4R.

    Jakbyś końcówki na LMie 3886 zrobił to mógłbyś na allegro jak haj end handlować tym :D

    „A konstruowanie samochodowego wzmacniacza o większych mocach (ok.1KW), wydaje się chyba nietrafionym pomysłem. Sama przetwornica przy takich mocach to niezła zabawa, w sumie troszkę się zdziwiłem że ta moja tak sprawnie daje sobie radę…”
    Nikt nie mówił że będzie łatwo, kilowat to nieco przesada może, ale tak coś konkretnego 500w to wcale nie aż tak dużo, szczególnie z wymagającymi 12′. Po prostu diy ma największą rację bytu tam gdzie analogiczne rozwiązania fabryczne są gorsze, albo dużo droższe, a proste i tanie 2 czy 4 kanałówki są… proste i tanie ;) A do tego bardzo dostępne,
    cp602 kosztuje 150zł używany, wersję 4ch można mieć za 100zł więcej, ravelandy są jeszcze tańsze, a wszystkie one w mostku obsłużą 4R głośnik.
    Broń Boże nie mówię że wykonałeś coś , napracowywując się przy tym bardzo – niepotrzebnie :) Po prostu wg mnie nie tędy biegnie najlepsza droga – z chinami nie wygrasz niestety :)
    Gotowa przetworka to już sporo, dodałbym do tego 2 x UNIAmp i aktywną zwrotę i myślę że wtedy taka konstrukcja zrobiłaby furorę :)
    A od biedy starczyłby nawet wspominany wcześniej lm4780 (czyli 2x lm3886 w jednej obudowie).
    Sam pewnie wtedy bym się zdecydował :)
    Projekt samodzielnej zwroty aktywnej 2 way byłby nawet chyba bardziej potrzebny , bo nie przypominam sobie aby ktoś już to zrobił,a przynajmniej nie przypominam sobie żadnego takiego popularnego projektu. Zastosowanie znalazłoby to , chyba nawet większe niż w samochodzie – w domu, a jakby kiedyś pokusić się o 3 drogi to już w ogóle.
    Rozmarzyłem się :D

    „Dzięki za dobre słowa, oby więcej takich konkretnych komentarzy :)”
    Nie ma za co – po prostu z chęcią przyczynię się do rozwoju takiego serwisu- u nas wciąż jest ich mało, a te które są w większości są baaaardzo amatorskie – ten do nich nie należy :)

    Pozdrawiam

    • Nie robiłem jeszcze wzmacniacza na tranzystorze, jakoś odwlekam i odwlekam, a i potrzeby nie było. Ale jak dopadnę jakąś fajną obudowę, to na pewno się pokuszę, może o taki 1×500 który ruszy porządnego samochodowego suba… tutaj założenie było takie że ten wzmacniacz ma zastąpić 4 „końcówki” z radia samochodowego, które biednie popierdują przy tych swoich 18W :) Sporo jest takich DIY więc i jest się na czym wzorować. Tylko czasu nigdy nie ma :/

  5. Niestety z doświadczenia wiem że brak czasu to najczęstszy problem…

  6. Możesz podesłać pliki EAGLE do Wzmacniacza samochodowego 4x100W? Potrzebuję w zasadzie tylko części dotyczącej końcówki na TDA

  7. Użycie jakiego rdzenia sugerowałbyś przy oczekiwanej mocy wyjściowej 250W (do zasilenia tą przetwornicą dwóch TDA7294) ?
    Mam na myśli mniejszy rdzeń toroidalny niż przedstawiony w tej realizacji.

    Pozdrawiam.

    • Jeśli chcesz zwyczajnie w ten sposób zaoszczędzić, to Ci si nie uda, bo mniejszy rdzeń będzie kosztował o całą złotówkę mniej :) O konkretny typ rdzenia pytaj/szukaj na forum elektrody, stamtąd brałem tą wiedzę, a nie chciałbym wprowadzić w błąd.

    • Nie ma tu na czym oszczędzić, przecież takie rdzenie kosztują około 15~20zł.
      Chodzi o zaoszczędzenie miejsca, zoptymalizowanie konstrukcji, zmieszczenie wszystkiego w istniejącej już obudowie, ograniczenie ilości wydzielanego ciepła.

  8. Bardzo ciekawa konstrukcja.
    Projekt dobrze dopracowany i przemyślany.
    Właśnie siedzę nad własną konfiguracją wzmacniacza CA.
    Jestem w fazie projektowania.
    Konfiguracja lekko odbiega od tej z tego wzmacniacza.
    W moim projekcie będzie 2.1 – TDA na kanały stereo, a 4 x IRF na zasilanie suba. Zasilacz na 2 przetwornicach żeby uzyskać dwa napięcia symetryczne do końcówek i aby nie ograniczać końcówki na subwoofer.
    Pozdrawiam.

  9. Witaj Manekinen!

    Mam zamiar zrobić własny wzmak samochodowy. Oglądając to co opisujesz tutaj na stronce, a to co jest w załączniku to wydaje mi się, że zasadniczo się różni. Mianowicie chodzi mi o blok przetwornicy (końcówki mnie nie interesują, gdyż zamierzam swój wzmacniacz oprzeć na dwóch parach 2SA1943 i 2SC5200 i ma to być monoblok do subwoofera). Głośnik w Subie to STX 30cm/300W RMS/4ohm. Moim założeniem jest moc około 250W. Stąd moje pytanie o przetwornicę. W temacie piszesz, że na trafie nawijasz 4zwoje 20 drutowe, na zdjęciu doliczyłem się 12drutów, a na schemacie z załącznika jest napisane 15. Dlatego chciałbym abyś przybliżył mi dokładnie budowę twojego trafka. Obecnie posiadam rdzeń toroid z jakiegoś zasilacza impulsowego deltron (jest on koloru żółtawo-zielonego) a jego wymiary to 40/15/25 czyli dość podobny do twojego (TX42/13/26).

    Pozdrawiam i liczę na odpowiedź ;)

    • Faktycznie, dopiero teraz to dostrzegłem. Wygląda na to że opis oraz schemat powstawał w trakcie tworzenia i testowania konstrukcji, stąd pozostały takie rozbieżności. Konstrukcję wykonywałem dobre 2,5 roku temu więc nie jestem w stanie przypomnieć sobie szczegółów, ale jedno jest pewne – transformator był nawijany raz, to znaczy że to co widzisz na zdjęciu to faktycznie wylądowało we wzmacniaczu.

      Ale nic nie stoi na przeszkodzie aby dołożyć więcej drutów na zwój aby uzyskać większą przenoszoną moc – możesz dać tak jak jest w opisie :)

      A rdzeń typu TX42/13/26 potrafi przenieść o wiele więcej energii niż tutaj było mi potrzeba, można śmiało zwiększyć przekrój uzwojeń.

    • Dzięki za szybką odpowiedź ;) Mocy mi śmiało wystarcza, jeśli zrobię to „po twojemu” a zapas zawsze może się przydać. Powiedz mi tylko jeszcze jakie napięcia uzyskuje się po odfiltrowaniu, oraz jaki dławik? Bo na zdjęciach widziałem 70uH a na schemacie jest 10uH

    • Z dławików całkowicie zrezygnowałem ponieważ napięcie za bardzo siadało pod obciążeniem. Początkowo odwijałem od nich trochę drutu i sprawdzałem jak układ się zachowuje, a na końcu wlutowałem miedziane zwory (widoczne na zdjęciu zmontowanego układu). Jest to pierwsza moja tego typu konstrukcja i nie jest wykonana do końca „zgodnie ze sztuką”. Myślę że powinieneś poczytać przytoczone przeze mnie linki w opisie i samemu zdecydować co jak zrobić :)

  10. Bardzo estetyczne wykonanie – to mi się podoba :) Sam myślę nad zbudowaniem jakiegoś wzmacniacza do samochodu ale raczej było by to coś prostszego.

  11. Witam możesz podesłać mi pliki w eagle bo muszę trochę przerobić twoją płytkę aby wlazła do mojej obudowy z góry dzięki za pomoc. marcin74185@onet.pl

  12. Witam.
    Czy jest możliwość mostkowania wyjść wzmacniacza?

    • Można mostkować kanały A z B oraz C z D, wszystko jest w opisie.

  13. Obrazek na serwerze jest zły :( nie można podejrzeć pliku amp400-6.jpg (pojawia się hello titty) .

  14. pritam kundu

    i want every details of toroidal transformer..plz give it to me…and the normal transformer plz,,mail me..please dude..

  15. Witam
    Po kolei przegladam Twoje artykuly i „wpadlem” na ten ( w ogole to swietny blog prowadzisz :) ).
    Mam troche inne pytanie. W moim amplitunerze Denon DRA-335R mam taka przypadlosc, ze czesto z jednego glosnika nic nie slychac i dopiero jak podglosnie to slychac muzyke (juz na pelnym zakresie glosnosci czyli od minimum do maksiumum). Innym problemem jest to, ze czasami slychac trzaski. Kable glosnikowe na pewno dobrze sa podlaczone. Nie wiesz co moze byc tego przyczyna? I czy udaloby mi sie to ewentualnie naprawic z prawie zerowym doswiadczeniem i zwykla lutownica za 30zl? ;p

    • Za taki brak dźwięku odpowiedzialny może być przekaźnik który załącza głośniki za końcówką mocy, po prostu trzeba go wymienić. Za trzaski potencjometr głośności lub jakiś przełącznik lub przekaźnik, np od wyboru wejścia. Przekaźnik jakiś dopasujesz na pewno, ale dostanie niektórych potencjometrów (np głównego od głośności) może być bardzo trudne, tutaj rozebranie, wyczyszczenie, i spryskanie szprejem KONTAKT PR powinno załatwić sprawę, chyba że jest mocno zużyty to nie na długo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę pozostawić te dwa pola tak jak są: